środa, 6 maja 2026

Recenzja Pharmacist „Vertebrae After Vertebrae”

 

Pharmacist

„Vertebrae After Vertebrae”

Hells Headbangers 2026

To już trzeci album tego istniejącego zaledwie pięć lat japońskiego składu. Widać tempo pracy panowie mają typowe dla mieszkańców wysp Honsiu, Hokkaido, Kiusiu i Sikoku, bo niejeden band o takim stażu jest dopiero na etapie drugiej czy trzeciej demówki. Farmaceuci się w demo nie bawią, ale nadmienić można, że poza pełniakami mają też na koncie dwie EP-ki i sześć splitów. Nieźle. Zajmijmy się jednak tym, co zawiera „Vertebrae After Vertebrae”. To czterdzieści minut całkiem death / grind, bardzo mocno ukierunkowanego na spuściznę Carcass z okresy trzeciej / czwartej płyty. Daleki jestem od stwierdzenia, że twórczość Azjatów jest wyłącznie kalką brytyjskich klasyków, choć elementów wspólnych znajdziemy na tym krążku całkiem sporo. Choćby linie gitarowe, w których od cholery melodii wyraźnie zainspirowanych „Heartwork”, z charakterystycznym groovem i śpiewnym brzmieniem gitary. Z drugiej strony kontrastują z nimi bardziej brutalne, deathmetalowe akordy, jak choćby „Lazure Sphacelation” czy na otwarciu utworu tytułowego, chyba najszybszego kawałka na liście. W balansowaniu między wspomnianą melodyką a mocniejszymi uderzeniami Pharmacist radzą sobie nad wyraz dobrze, dzięki czemu ich kompozycje nie są jednostajne i zapatrzone wyłącznie w jedną stronę. Pod względem wokalnym jest podobnie. Maniera, a nawet styl śpiewania typowy dla Walkera, są na tym albumie wyraźnie zbliżone, lecz ilość stosowanych barw jakby nieco bogatsza. Nagrania te brzmią klasycznie. Wszystko jest tutaj doskonale czytelne i przejrzyste, ale raczej zbliżone do organiczności niż szpitalnej sali operacyjnej (choć z tą oczywiście skojarzenia są nieuniknione, choćby z racji tematyki tekstów, dotyczących oczywiście patologii i medycyny sądowej). W czasach kiedy spadkobierców Carcass czy Haemorrhage jest zdecydowanie mniej niż, dajmy na to, Morbid Angel albo Entombed, „Vertebrae After Vertebrae” jest poniekąd wypełnieniem tej luki, zresztą niezwykle udanym. Jeśli zatem gra wam w sercu „Necroticism – Descanting the Insalubrious” i „Anatomical Inferno”, i chcielibyście posłuchać wariacji na tematy zbliżone, to te piosenki są dla was. Solidna jakość gwarantowana.

- jesusatan




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz