Ageless Gateway
„Corruptor of Stars”
Godz ov War 2026
Ageless
Gateway to kolejny świeżak w stajni Godz ov War. Projekt ten pochodzi z naszego
pięknego kraju, i jest tworem jednoosobowym, w którym za wszystko odpowiada
muzyk o pseudonimie Apparition. Człowiek ten, przynajmniej w warstwie
tekstowej, wziął na celownik kosmos, a dokładniej wizje zainspirowane serią
Gemini Home Entertainment, czyli obserwacją zmian w ciałach niebieskich,
mutacją ludzkości, i tym podobne sprawy. Muzycznie natomiast mamy tutaj nieco
ponad pół godziny atmosferycznego black metalu. Całkiem ciekawego, a na pewno
nie tak sztampowego jak większość dzisiejszych wydawnictw. Nie jest to
jednocześnie żadna awangarda, bo środków wyrywających się ramom wspomnianego
gatunku tu niewiele. Natomiast muzyk, na swój autorski sposób, buduje w
zamieszczonych na „Corruptor of Stars” klimat faktycznie wchodzący w przestrzeń
kosmiczną, mocno absorbujący i najzwyczajniej ciekawy. Przede wszystkim, pod
względem tempa mamy tutaj cały przekrój. Od wolniejszych, dryfujących momentów,
budujących idealne tło do podziwiania gwiazd pasaży (jak choćby w „Deep Root
Disease”), po momenty burzowe, mogące kojarzyć się z deszczem meteorów (numer
tytułowy). Technicznie większość kompozycji opartych jest na klasycznym
tremolo, ale ciekawy dodatek stanowią elementy klawiszowe, czasami w formie
pianina, gdzie indziej jako tło bardziej z gatunku dungeon synth. Są na tym
krążku także momenty, choć śladowe, kiedy automat perkusyjny nieco odchodzi od
„ludzkich standardów” (bo tak naprawdę, gdybym nie wiedział, to nie wiem czy
bym się zorientował, że to nie człowiek stuka), a wówczas z lekka zapachnie
sznytem industrialnym. Gdzie indziej, zwłaszcza w szybszych partiach, atmosfera
mocno się zagęszcza, a dźwięki zdają się zaciskać pomału pętlę na naszej szyi.
Myślę, że największym plusem tych nagrań jest właśnie ich różnorodność,
trzymana co prawda na smyczy, bez przesadnych udziwnień, ale zarazem
pozwalająca na stwierdzenie, iż Ageless Gateway jest tworem własnym. Jestem przekonany,
że fanom atmosferycznego black metalu „Corruptor of Stars” wejdzie bez popitki.
Bardzo solidny, obiecujący debiut.
- jesusatan






