Deathstorm
„The Highest Predator”
Animate Rec. 2026
Deathstorm gościł już w tym roku na stronach
Apocalyptic Rites. Z tym, że ten austriacki. To teraz czas na polski. Zespół
kojarzę bardziej z niezłej okładki poprzedniego wydawnictwa, pod banderą Putrid
Cult, niż samej muzyki, i tylko teraz nie pamiętam, czy mi się średnio
podobała, czy po prostu zapomniałem owego albumu posłuchać. No dobra, ale
uzupełniając myśl, chłopaki na koncie mają demo, dwa pełniaki, i wydaną
dosłownie kilka dni temu, tym razem dla niemieckiego labelu, czterootworową
EP-kę, którą to właśnie mielę na zapętleniu. Krótki to materiał, ale treściwy. I
fantastycznie się rozpoczyna, bo z ostrego kopnięcia, momentalnie kojarzącego
mi się ze szwedzkim Mylingar (choć to chyba bardziej przez manierę wokalną i
intensywność niż sam sposób kostkowania). Idąc jednak dalej, wcale nie ma
lekko. Po pierwszym, zagranym na pełnych obrotach „We Won’t See It Coming”, chłopaki
nieco zwalniają w „The Golden Calf”, by zahaczyć stylistycznie o bliższe nam czasowo
wzorce pokroju Dead Congregation, Morbid Angel czy Antiversum. Choć w sumie
doszukiwanie się tak odległych od siebie inspiracji to trochę dzielenie włosa
na czworo. Grunt, że jest tutaj i odpowiednia melodia, jest trochę rytualnego
posmaku, ale i sporo wściekłości. „Total Eclipse” i numer tytułowy, to znów
mocniejsze wciśnięcie pedału gazu, z gęstym riffowaniem, fantastyczną pracą
perkusji i wokalami, niby mieszczącymi się w klasycznych ramach, ale tak
przepełnionymi robactwem, że można dostać mdłości. Jak tak sobie słucham tych
czterech numerów, to w zasadzie zastanawiam się, do czego mógłbym się
ewentualnie przyczepić, ale… nic takiego nie znajduję. To naprawdę dobre,
zróżnicowane aranżacje, przemyślane, nieschematyczne, i ubrane w fantastyczne brzmienie.
Gdybym miał podsumować w jednym zdaniu, powiedziałbym „Posłuchajcie tego mini,
bo nawet jeśli nie zawiera kompletnie niczego, czego byście dotychczas nie
znali, to i tak skopie wam dupsko i bezlitośnie ukręci łeb”. Kto lubi death
metal w wersji klasycznej, bez zbędnych udziwnień, będzie wiedział co robić. No
i chyba tyle w temacie.
-
jesusatan






