wtorek, 3 marca 2026

Recenzja The Oldest House “The Art of Abysswalking”

 

The Oldest House

“The Art of Abysswalking”

I, Voidhanger Rec. 2026

The Oldest House to solowy projekt z Hiszpanii, a odpowiedzialny za niego pan udziela się także w kilku innych, których nazw nie będę przytaczał, bo pewnie i tak nic nikomu nie powiedzą. „The Art. Of Abysswalking” jest debiutanckim pełniakiem, zawierającym czterdzieści sześć minut muzyki, która powinna spodobać się przede wszystkim fanom ciężkiego grania pod Neurosis. Ale nie tylko. Bo o ile faktem pozostaje, że przez większość albumu męczeni jesteśmy masywnymi, niespiesznymi akordami, najczęściej płynącymi w tempie maszerujących zombie, to materiał ten na pewno nie jest jednowymiarowy. Poza owym charakterystycznym, często wpadającym nawet w stonerowy odcień bujaniem, pojawiają się tu przyspieszenia, klasyfikujące się swobodnie jako deathmetalowe. Z drugiej strony nie brak na tych nagraniach totalnych dołów i zwalniania niemal do zera, a wtedy, gdzieś tam zza kotary głowę wychyla nawet klasyczny Winter. W kilku miejscach pojawia się też prosty d-beat. Poza tym, znajdziemy tu też pomniejsze dodatki, choćby pod postacią instrumentalnych, ambientowych wstawek. Dzięki tej różnorodności sporo się na debiucie Hiszpana dzieje, przede wszystkim w dwóch najdłuższych, trwających odpowiednio dwanaście i dziewięć minut, mocno rozbudowanych kompozycjach. Trzeba przyznać, że całość prezentuje się dość ciekawie, a na pewno solidnie dociska do gleby, bo brzmienie zostało dopasowane do całości proporcjonalnie do masy składających się na nią sześciu piosenek. Jest to materiał, którego najlepiej słucha się w samotności, najlepiej w odcięciu od codziennego zgiełku, bo wcale nie jest on taki łatwy, i zawiera sporo ciekawych momentów. Z drugiej strony, nowych trendów nie wyznacza, ale nie zawsze przecież o awangardę chodzi, nawet jeśli jest się częścią takiego labelu jak I, Voidhanger Records. Bardzo solidne wydawnictwo, na pewno warte spędzenia z nim tych trzech kwadransów. A jestem przekonany, że wielu zostanie  przy „The Art. Of Abysswalking” na dłużej.

- jesusatan




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz