From
Distant Hills
„…and
Whispering Trees”
Purity Through Fire 2026
From
Distant Hills jest nowym, greckim projektem, w którym udzielają się starzy
wyjadacze tamtejszej sceny. Są to Ungod, znany między innymi z kapeli Sad oraz
Throne z Horrorgraphy. Panowie wysmażyli właśnie debiutancki krążek, na którym
zamieścili osiem numerów, utrzymanych w black metalowym tonie. To bleczur,
który oparty jest na skandynawskich wzorcach, bowiem dominują tutaj zimne
tremolo i trochę thrashowo potraktowanych riffów. Akordy ubrali w twardy i
wysoki strój gitar, dodali typowo dla Grecji, dobrze słyszalnego basu i nieco
kartonowej perkusji. Całości towarzyszą desperackie i momentami płaczliwe
wrzaski wokalisty i gotowe. Muza płynie w wartkim tempie na przemian bujając i
hipnotyzując. Kompozycje od From Distant Hills, to mieszanka epickiego kostkowania,
zadzierżystej zamieci i melancholijnych zwolnień. Wszystko upstrzone zostało
sporą dozą melodyjności, z których snują się filmowe i depresyjne harmonie. Od
czasu do czasu Grecy potrafią troszeczkę zadziwić, porzucając swe chwytliwości
na rzecz poważniejszych akordów, które zbliżają ich black metal do norweskiego ujęcia,
ale są to tylko krótkie chwile, które toną w nastrojowej i wzniosłej
atmosferze. W gruncie rzeczy, to typowa diabelszczyzna, która nie proponuje
niczego nowego, ale może zapaść na kilka dni w pamięci, gdyż melodyjność „… and
Whispering Trees” nie jest specjalnie rażąca, a i w mały trans wpędzić umie.
Jest tutaj klimatycznie i refleksyjnie, co duet ten przełamuje okresowo
bardziej agresywnymi i posępnymi nutami. Utwory skomponowane są z lekkością i
pomysłem. Łatwo wchodzą do ucha i powodują, że chce się do nich wracać, choć to
kolejny album z tych wielu. Nostalgicznie, lodowato i wilczo. Na kilka
odsłuchów starczy, zatem kolekcjonerom smutnego bleka polecam.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz