Sura'sura
„Warfare Metal”
විරෑපී (VIRŪPI) 2026
Chcecie egzotyki? Proszę bardzo. Jedziemy na Sri
Lankę. Kraina to dzika, i bynajmniej nie kojarzona szerzej z metalowym graniem.
Stamtąd jednak pochodzi Sura’sura. Banda zwyroli, która chwyciła za
instrumenty, i nagrała debiutancką, niespełna dwunastominutową EP-kę,
składającą się z czterech kompozycji. Kompozycji… Wysublimowane to w tym
przypadku słowo. Cztery (a właściwie
trzy, bo na początku gra intro) strzały w pysk, cztery wyrzygi, cztery wulgarne
wysrywy z gatunku prostackiego, niczym wystawienie środkowego palca gestu.
Chłopaki nie pierdolą się w tańcu, tylko prą przed siebie w sposób bardzo
bezpardonowy, hałasują i łomoczą niczym rasowe Neandertale. Zawsze lubiłem tego
typu ciekawostki geograficzne, nawet jeśli prezentowany przez wiele zespołów
poziom odbiegał, i to czasem znacznie, od tego najwyższego. Bo nadal fascynuje
mnie, mimo iż w metalu siedzę już niemal cztery dekady, że gdzieś tam, na
zadupiu świata, nagle pojawia się kilku maniaków molestujących instrumenty tak
intensywnie, z taką pasją, że momentalnie stają mi przed oczami czasy wczesnego
Sarcofago, Sadistik Exekution czy Blasphemy. Przecież na tej EP-ce mamy czysty
kult przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w temacie death /
black metalu! Garażowe brzmienie, niewysublimowane linie gitarowe, wokale na
zasadzie prostackiego darcia mordy, że o ścieżkach sekcji rytmicznej nie
wspomnę, bo ocierają się o minimalizm. Sura’sura serwują bardzo proste harmonie,
bez chwytliwych melodii, bez standardowych aranży pod tytułem zwrotki i
refreny, oni, mówiąc kolokwialnie, po prostu napierdalają do krwi. I chyba nie będę się nad tym materiałem rozpisywał
ponad miarę, bo sensu w tym tyle, co w analizie budowy pantofelka. Nikomu to do
życia niepotrzebne. „Warfare Metal” też pewnie nikomu życia nie odmieni, ale na
pewno jest czymś na zasadzie pokazu siły militarnej niewielkiego państewka,
które właśnie skończyło, z powodzeniem, prace nad produkcją broni jądrowej. Jak
lubicie ciekawostki, to sprawdzajcie. Ta akurat jest warta uwagi.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz