piątek, 6 marca 2026

Recenzja Funelore „The Dissolution of Consciousness”

 

Funelore

„The Dissolution of Consciousness”

Me Saco Un Ojo 2026

Funelore to kanadyjski duet, o którym niezbyt dużo wiadomo, ale właśnie Me Saco Un Ojo wydaje ich debiutancką epkę. Zawiera ona dwa kawałki death-doom metalu, który wykreowany został na ziarnistych gitarach, których gęstą strukturę podbija, bulgoczący bas, surowa perkusja i głębokie growle. Muza w tych dwóch numerach płynie leniwie, co nie oznacza, że brak jej siły wyrazu. To ciężkie akordy, z których snują się ponure melodie, podkreślone przez budzące grozę syntezatory. Materiał ten charakteryzuje się upiorną i zarazem przytłaczającą atmosferą. Mieszanka bagiennych i przerażających riffów, które okresowo kierują się w funeralne strony. Miażdży, przeraża i zatruwa duszę grobową aurą, która swą lepkością szczelnie zamyka odbiorcę w swoim świecie. Dodatkowym plusem tego krążka jest szczególna rejestracja dźwięku, ponieważ jest on mocno przybrudzony. Efektem jest undergroundowe brzmienie. Organiczne i momentami nieczytelne, rozpływające się lub dudniące, budzi obrzydzenie i przygniata do podłogi jednocześnie powodując ścisk czaszki. Funelore mozolnie prze do przodu i niezbyt często porywa się na zmianę tempa, a przejścia między akordami są tutaj niezwykle rzadkie. Panowie stawiają przede wszystkim na budowanie wypełnionej mrokiem i udręką atmosfery, która wylewa się z głośników niczym gorąca smoła, która zabiera powietrze i pożera światło, pozostawiając w zamian jedynie śmierć. Przepastny i jednostajny death-doom metal, który odznacza się prostą konstrukcją i wymownym wydźwiękiem. W przypadku dwóch utworów łatwo strawny, ale przy dłuższym wydawnictwie może być z tym trochę gorzej, chyba że Kanadyjczycy nieco urozmaicą swoje przyszłe, walcowate aranżacje.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz