Diatribes
„Degenerate”
Brutal Records 2026
Nic
bliżej o Diatribes nie wiadomo, poza tym, że pochodzą z Brazylii i dwudziestego
marca wydadzą swój debiutancki album. To trzynaście utworów, które można
zdefiniować jako thrash-death metal z naciskiem na ten pierwszy człon. To
żywiołowa muzyka, która brzmieniem i kostkowaniem nawiązuje do lat
osiemdziesiątych i głównie thrashu w ujęciu niemieckim. Mi osobiście,
„Degenerate” mocno zalatuje Sodom z okresu pomiędzy „Persecution Mania”, a „Better
off Dead”, ale pewnych podobieństw do Protector czy Kreator również bez trudu
można się dosłuchać. Króluje tutaj dość ostry i twardy strój gitar, który jest
niebywale naturalny i w pełni koresponduje ze wspomnianym, złotym okresem
metalowej naparzanki. Chociażby dlatego nie da się rozpatrywać tego materiału
jako mainstreamowy thrash, bo panowie grają agresywnie i brudno. To speed
metalowe akordy i boleśnie biczujące riffy, które przechodzą w bujające,
średnio-tempowe zwolnienia, a spomiędzy wszystkiego wyłażą, krótkie, uwierające
swoją piskliwością zawijasy.Wiosła chodzą tutaj perfekcyjnie, Brazylijczycy
wycinają na nich naprawdę mocarne nuty, które wżynają się między zwoje mózgowe
na długo. Razem z sekcją rytmiczną i szorstkimi wokalami, napierdalają jak ta
lala, i jak w tamtych czasach powodują, że normalnie sramy w gacie. Na
„Degenerate” jest tak intensywnie i łobuzersko jak tylko mogło być w
przedostatniej dziesięciolatce, XX wieku. Diatribes nie patyczkują się wcale i
nie raczą szczególnie jakimiś, złożonymi aranżacjami. Nie umizgują się również
do słuchaczy żadnymi, wymuskanymi melodiami, bo choć ta płyta jest chwytliwa,
to zdecydowanie kopie w dupę i chłoszcze po plecach. Jej szatański pęd i
jadowitość są zupełnie nie do okiełznania. Muzyka cięta jak osa i w chuj
arogancka, która furiacko prze do przodu, nie biorąc jeńców. Dźwiękowa przemoc,
o surowym obliczu, brzydka i brutalna jak niegdyś. Okresowo dociążona poprzez
krótkie skręty w stronę śmierć metalowego rzępolenia, tnie jak tępy brzeszczot.
Taki thrash to ja lubię.
shub niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz