czwartek, 12 marca 2026

Recenzja Midryasi’s Kult „Italian Dark Sound”

 

Midryasi’s Kult

„Italian Dark Sound”

Dying Victims Productions 2026

To świeży projekt z włoskiem ziemi, ale stoją za nim starzy wyjadacze z takich heavy i doom metalowych kapel jak Midryasi i DoomSword. Na „Italian Dark Sound”, który jest ich debiutanckim albumem, panowie szyją coś, czego nie da się ostatecznie skategoryzować. Jest to swoista mieszanka, złożona z NWOBHM, doom’a, bluesa, do których dołożono odrobinę stonerowych rytmów oraz ciężkiego rocka z lat siedemdziesiątych. Hybryda ta, w wybranych momentach, kojarzy się mocno z takimi brygadami jak późniejszy Celtic Frost, Mercyful Fate, Pentagram i przede wszystkim Danzig. To zbiór klasycznych riffów, solówek, cięższych akordów i elektronicznych efektów w typie science fiction, co generuje silnie bujającą muzę, która została doprawiona mięsistą sekcją rytmiczną i czystymi wokalizami. Znając wyżej wspomniane zespoły, można bez trudu się domyślić, jak leci ten materiał, ale nie to w nim jest najważniejsze. Najistotniejszy jest klimat jaki kreuje „Italian Dark Sound”. Jest to nastrojowość o mrocznym charakterze, jednoznacznie wskazująca na okultystyczne jak i diabelskie konotacje. Płynie ona lekko w zmiennych tempach, co określiłbym jako „odchudzoną” wersję powyższych szyldów, w której poza osnutymi specyficzną aurą dźwiękami, ważną rolę odgrywają wokale. Wyśpiewywane jakby od niechcenia, lecz posiadające niezwykłą charyzmę, która podkreśla duszny i tajemniczy klimat rodem z bagien Luizjany, czy ze skąpanych w słonecznym żarze włoskich okręgów jak Kalabria i Kampania, gdzie na opustoszałych plażach i między skalistymi wzgórzami czai się zło. Płyta zarejestrowana z odpowiednim przybrudzeniem, nadającym jej naturalności i co za tym idzie autentyczności. Pod harmonijnym płaszczykiem ukrywa coś jeszcze, z czymś co niektórzy nigdy nie chcieliby się spotkać. Jak dla mnie, to taki tradycyjny black metal w delikatniejszym wydaniu. Nie jest tym, czym wydaje się przy pierwszym spotkaniu. Polecam.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz