Belith
„Hounds of Hell”
Godz ov War 2026
Oho! Chyba Pan Grzegorz wziął się na serio za
panienki. Bo chwilę temu była Visteria, ale widać jedna dziewoja to za mało, bo
teraz mamy Belith. A tu muzykantek jest aż trzy! No cóż, jak to się mówi, głowa
siwieje, dupa szaleje. Ale żarty na bok, bo znów ktoś o mnie napiszę, że jestem
knurem i wszystko kojarzy mi się z jednym. Belith, jak już wspomniałem, tworzą
trzy dziewczyny. Nie napiszę, że obsługujące wszystkie instrumenty, bo: patrz
wyżej. No ale gitara, bas i perkusja to działka płci piękniejszej, a jedynym
rodzynkiem w całym towarzystwie jest piosenkarz Andrzej. „Hounds of Hell” to
debiutancka EP-ka zespołu, zawierająca poczerniały thrash metal. O ile przy
pierwszym odsłuchu nieco ziewnąłem, to już przy drugim podejściu (dałem im
szansę, w końcu to tylko czternaście minut), i następnych, nagrania te zaczęły
u mnie nieco rosnąć. Taki stan rzeczy wyniknął prawdopodobnie z tego, że po
łatce „black / thrash” oczekiwałem jednak zdecydowanie większego pierdolnięcia.
I w żadnym stopniu zdania tutaj nie zmieniam, bo faktycznie, o rasowe zrywy w
niektórych momentach aż się prosi. Możliwe, że to kwestia umiejętności, i
dziewczyny się jeszcze rozkręcą, bo potencjał, mimo wszystko, na ich debiucie
słychać. Przejawia się on zwłaszcza w niebanalnych melodiach, może będących
takim lekkim policzkiem zamiast ciosem zaciśniętą pięścią w twarz, ale
niezaprzeczalnie nawiązujących do klasyki metalowego grania. Poza tym, nawet
gdybym chciał się na siłę przypierdalać, to tutaj naprawdę nie ma riffów
upchniętych na siłę, na zasadzie „przeczekalni”. Całość jest bardzo spójna i
poukładana. A że bliżej Belith do Hellripper niż do Sodom czy Kreator, to… może
właśnie tak miało być. Tym bardziej, że wokale dopasowują się do całości, i o
Andrzeju na pewno nie można powiedzieć, że zjada żyletki na śniadanie, choć
krzyczeć potrafi. Brzmieniowo marudzić nie można, ale biorąc pod uwagę, że przy
nagraniach pomagał Eryk Kula, zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Summa
summarum „Hounds of Hell” jest przyzwoitym pierwszym krokiem, i chętnie
sprawdzę, czy dziewczyny będą dalej grały nieco zachowawczo, czy jednak się
rozpędzą. Drugi materiał powinien dać odpowiedź, czy z tej mąki będzie chleb,
czy ostatecznie wyjdzie zakalec.
-
jesusatan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz