wtorek, 14 lipca 2026

Recenzja Vafurlogi „GneistiafeldiGuðs”

 

Vafurlogi

„GneistiafeldiGuðs”

NoEvDia / Oration 2026

Najnowsza, druga płyta Vafurlogi, choć podobno kawałki na niej się znajdujące, są starsze od tych z debiutu, jest bardziej spójna niż jej poprzedniczka. To prawda, że zawiera również sporo dysonansowego riffowania i typowych dla islandzkiego ujęcia zawijasów oraz zwartych tekstur, ale tym razem panowie sprawnie wszystko połączyli, co wykreowało mniej eksperymentalny materiał. Już ich black metal nie jawi się jako zbiór, nieustannie kłębiących się środków wyrazu, które zespolone trochę na siłę, kierowały się w absurdalne rejony, jakiejś pokręconej diabelszczyzny. Na „GneistiafeldiGuðs” jest spokojniej. Wszystkie użyte formy stylistyczne, tym razem płynnie przeplatają się ze sobą i co za tym idzie, poszczególne kompozycje wydają się być w większym stopniu przemyślane. Po poprzednim „wybuchu supernowej”, obecnie i w naturalny sposób w procesie twórczym Vafurlogi, zapanował spokój. To teraz nieco nostalgiczny black metal, w którym słychać więcej nawiązań do drugiej fali gatunku. Pomimo znacznej ilości progresywnych nut i połamanych, islandzkich rytmów, pełno tutaj melodii, które swoim liryzmem zamykają słuchacza w nierzeczywistym świecie lub przeobrażają się w rozległe niczym mgławice, pejzaże dźwiękowe. Z jednej strony duszą one swą intensywnością, zaś z drugiej, zadziwiają przestrzennością, niemalże przyprawiając o agorafobię. Na tym krążku znikł gdzieś „groch z kapustą”, a pojawiła się symbioza między tym co klasyczne i tym co modernistyczne, tworząc ezoteryczny bleczur, w którym, jak w idealnie przygotowanej choreografii tańczą ze sobą zimne tremolando, gorące ataki, atonalne, pływające akordy i te uwierające, schizoidalne zagrywki. Islandczycy poczynają sobie dojrzalej i na nowym albumie już nie serwują przypadkowej zbitki nowoczesnych i ortodoksyjnych brzmień, ponieważ na „GneistiafeldiGuðs” te dwa światy całkowicie się przenikają. Warto sprawdzić, bo to wciągający swym logicznie, eklektycznym charakterem materiał.

shub niggurath




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz