piątek, 3 lipca 2026

Recenzja Finsterforst „Still”

 

Finsterforst

„Still”

AOP Records 2026

 


Finsterforst pochodzi z Niemiec i muzykuje już od 2004 roku. Ten septet kilka płyt ma już na koncie, bo pięć, a „Still” to najnowsza, szósta ich płyta, która ukarze się pod koniec lipca. Teutoni tworzą folk-viking metal, tak przynajmniej określają ich źródła internetowe, ale to duże uproszczenie, ponieważ muzyka tego bandu korzysta z całej gamy gatunków metalowych. Obok elementów dla wymienionych wyżej form, spotkać tutaj można także sporo ponurej diabelszczyzny, doomowych przygnębień, epickich wzniosłości, post metalowych urozmaiceń oraz smutaśnej atmosferyczności. Nie wiem, jak było na poprzednich wydawnictwach tej grupy, ale na „Still” jest bardzo profesjonalnie i z rozmachem. To potężnie brzmiąca muzyka, która może zachwycić swoim monumentalizmem, różnorodnością i zmienną klimatycznością. Ciężkie, gniotące łojenie spotyka się tutaj z mrocznym bleczurem, a pomiędzy nie wchodzą wikińskie marsze i sentymentalne podniosłości, a całość niekiedy przerywają nastrojowe wtręty. Ta mieszanka akordów w zmiennych tempach płynie w towarzystwie syntezatorowych podkładów, które okresowo przechodzą we wręcz orkiestralne formy, gdzie użyto nawet takich instrumentów jak dudy czy akordeon. Materiał odznacza się gitarami, których mięsistość podbijają potężne bębny i dobrze słyszalny bas. Wszystkiemu towarzyszą (w zależności od momentu w jakim znajduje się muzyka) szorstkie i czyste wokalizy. Cóż, to dość ambitne dzieło wypełnione po brzegi różnorakim kostkowaniem i jego ozdobnikami, które powinno spodobać się wielbicielom viking-metalu. Tym bardziej, że „Still” to jego rozszerzona o inne wpływy wersja, które dopełniły efekt końcowy, a jest on godny podziwu. Niemniej jednak jest to krążek skierowany do wąskiego grona odbiorców, ale ci, którzy od czasu do czasu sięgają również po tego typu muzę z pewnością docenią najnowszą propozycję od Finsterforst.

shub niggurath




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz