środa, 29 lipca 2026

Recenzja Cemetery Echo „Civitas Lacrimarum”

 

Cemetery Echo

„Civitas Lacrimarum”

Seeing Red Records 2026

 


Cemetery Echo pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie skład tej kapeli zawiązał się w 2019 roku. Po wydaniu dwóch epek, przyszedł czas na debiutancki album, który zawiera dziewięć kawałków, niosących ze sobą dźwięki o usposobieniu metalu gotyckiego. Jednakże gatunek ten w wykonaniu tego kwintetu, jest bliższy klasycznemu ujęciu rocka gotyckiego, tego z lat osiemdziesiątych w stylu chociażby The Sisters of Mercy czy też wczesnego The Mission i Love Like Blood. Oczywiście Amerykanie dokładają do gotyckiego trzonu sporo thrashującego kostkowania, elementów z post-punka, a i kilka zagrywek z pierwszej fali black metalu też się na „Civitas Lacrimarum” znajdzie. Połączenie kilku sposobów na uprawianie metalu i nie tylko metalu, owocuje czymś na wzór „Vision Thing” wspomnianej wyżej grupy z Leeds, choć nastrojowego bujania pod „First and Last and Always” również tutaj nie brakuje. To mroczna, tajemnicza i upiornie romantyczna produkcja, oparta na pulsującym basie, dźwięcznych i przerażająco zimnych gitarach, które oprócz charakterystycznych, wysokotonowych akcentów, wygrywają świdrujące riffy. To także i rzecz jasna czyste oraz dość nisko zawieszone wokale, i w tym przypadku żywa perkusja, która dzielnie towarzyszy dominującemu w sekcji rytmicznej basowi, bo to wokół niego oplatają się ornamentalne, gitarowe akordy, nieco shoegazowe pływy czy silniejsze, biczujące kostkowanie. Świetny materiał dla wielbicieli tradycyjnego rocka gotyckiego, który został przez Cemetery Echo wyraźnie zmetalizowany, co dodało mu większej siły wyrazu i odświeżyło jego formę sprzed lat. Polecam, ciekawy powiew z przeszłości, ale ubrany w teraźniejszość. Bardzo udany debiut.

shub niggurath


https://cemeteryecho.bandcamp.com/album/civitas-lacrimarum

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz