Kyrios
„Blood Constellation”
Caligari Records 2026
Kyrios
jest w miarę świeżą kapelą z Nowego Jorku, bo wypełzli zapewne z zaszczurzonych
piwnic tego miasta w 2019 roku. Zbyt płodni nie są, bo razem z „Blood
Constellation” mają na koncie tylko dwie epki. Najnowsze wydawnictwo tego
tercetu, to cztery kawałki. Pierwszy i ostatni to upiorne i lekko kosmiczne
dungeon synth więc za bardzo nie ma w tym temacie o czym pisać. Dwa środkowe
numery to małe pomieszanie z poplątaniem, bowiem to co grają ci Amerykanie, to
tak jakby połączyć Ulcerate i Gorguts oraz wcisnąć do tego sporo black
metalowej atmosfery i progresywnych popisów, które niejako wynikają z
podobieństw do dwóch, wymienionych wyżej zespołów. Kompozycje „A Highborn
Sacrifice” i „Astrophage” to zbiór, następujących po sobie sekwencji akordów, o
połamanej budowie, które płyną w zmiennych tempach. To nieustannie kłębiąca się
masa, która posiada charakter dysonansowych uderzeń i brutalnych ataków.
Spomiędzy nich wyłaniają się wirtuozerskie i modernistyczne zagrywki w formie
solówek oraz chorobliwie powykręcanych wtrętów. Ta zwarta i szarżująca w
różnych kierunkach struktura, szturmuje uszy w towarzystwie subtelnie
podłożonych klawiszy i opętańczych wokaliz. Materiał ten, to duszna i
nieprzewidywalna muza, która nosi znamiona szatańskiej improwizacji. To pokaz diabelskiej,
niemożliwej do okiełznania siły. Pełne ekspresji i szalonej kakofonii
wydawnictwo, które przy pierwszym odsłuchu może być niezrozumiałe, ponieważ
języka, w którym przemawia do nas Kyrios, trzeba się nauczyć. Czyste zło.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz