poniedziałek, 2 listopada 2026

Recenzja Herzog „Mugwort”

 

Herzog

„Mugwort”

Amor Fati 2026

Po trzech latach przerwy wraca z nowym albumem belgijski Herzog. Panowie wysmażyli na nim sześć numerów, które tak jak poprzednio niosą ze sobą black metal w ujęciu „Herzog”. Rzecz jasna jego podstawą są typowe formy, z których konstruowano tą muzykę przy rozpętywaniu drugiej fali gatunku, wzniecając przy okazji kilka pożarów oraz posyłając parę osób do piachu. Mniejsza z tym, bo to dawno i nie prawda.Belgowie w dalszym ciągu grają rogaciznę, która hipnotycznie kołysze, zapodając jednostajne akordy, które urozmaicane jest okresowo delikatnymi zmianami w rytmice i prędkościach. Panowie nie stronią tutaj również od kilku współczesnych zabiegów w postaci dysonansowych odjazdów, które wprowadzają trochę mistycznego klimatu do przeważającego na „Mugwort” zimnego, mizantropijnego i pasywnie nastawionego do świata kostkowania. Właśnie w tej obojętności jest problem, ponieważ ideologiczna niechęć diabelszczyzny od Herzog, przekłada się na black metal jaki tworzy, montując muzę, która wydaje się zmierzać w niewiadomym kierunku. Brakuje jej również siły wyrazu, a także czegoś co mogłoby przyciągnąć do niej nieco więcej uwagi, czegoś co filmowcy nazywają suspensem i twistem. Nie wystarczy garść solidnych i upiornych fragmentów oraz zastosowanie ponurego dialogu między wokalizami, aby zainteresować odbiorców i pobudzić ich emocje. Mam wrażenie, że Belgowie trochę błądzą i tak jak weszli do tego labiryntu, nagrywając poprzedni krążek, tak na tym nie mogą się z niego wydostać. Jest jednak światełko w tunelu, bo ostatni numer na tej płycie zatytułowany nomen omen „Post-Truth”, jest szansą na wyjście z tej sytuacji. To instrumentalna kompozycja, która posiada swój charakter i celuje nim właśnie w rejony post-black metalowe, wykorzystując także maniery blackgaze’owe. Może to jest ścieżka, którą w przyszłości powinien pójść Herzog, gdyż „Post-Truth” to najciekawszy utwór na „Mugwort”, choć w modernistycznych ujęciach nie gustuję.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz