czwartek, 5 listopada 2026

Recenzja High on Blood „The Bloodrite Doctrine”

 

High on Blood

„The Bloodrite Doctrine”

Helter Skelter Productions / Regain Records 2026

To nowy szyld na szwedzkiej scenie, ale ci trzej muzycy grają nie od dziś, bo to członkowie takich kapel jak The Forsaken i Deranged, natomiast epka ta ukazała się już w zeszłym roku, ale tylko w wersji digital. Teraz, Helter Skelter wraz z Regain wydają ją na winylu więc fani brutalnego death metalu powinni po nią sięgnąć, bo w chuj kopie dupę, choć nie wiem czy to połączenie jest możliwe. Jednakże możliwe jest to, że to Szwedzka kapela, ale dzięki niej nie będziemy obcować z brzmieniem „swedish chainsaw”. Prawdą też jest, że to bezlitosny metal śmierci, lecz zawrotnymi prędkościami ani blastami nie częstuje. Pomimo to siłę wyrazu posiada słuszną. To barbarzyńskie łojenie, zapodane na gitarach o gęstej i soczystej barwie, ciężkiej perkusji oraz basie, od gulgotu którego boli głowa. Instrumenty wraz z wilgotnymi growlami, generują grubiańskie riffy, które płyną w średnich tempach, powalając na glebę i poprawiając palm mutingiem niczym stompem lub tnąc wysokotonowymi zagrywkami do kości. High on Blood komponuje potężny death metal, który niesie ze sobą całe pokłady groove’u i bestialską agresję. Jest jak główny bohater „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”, bo wchodzi z buta, nie zwracając uwagi na wrażenie jakie robi. Miażdży, rozrywa i napierdala do krwi. Robi to z niezwykłą gracją, ponieważ akordy od tego tercetu wchodzą bez popitki. Obok mięsistości i woni rozkładu posiadają również niesamowitą nośność, co powoduje, że wpierdol spuszczają, bujając słuchaczem, na wzór psychopaty, który przed uśmierceniem swojej ofiary najpierw się z nią bawi. Potwornie surowy i szorstki w obejściu death metal, którego słucha się z przyjemnością. Lektura obowiązkowa.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz