Belialed
„The
Echoless Chasm”
Independent / Trollzorn Records 2026
Ta
niemiecka kapela uformowała się już w 2012 roku, ale pierwszą płytę wydali
dopiero po jedenastu latach. Obecnie mają do zaproponowania drugą, długogrającą
odsłonę swojej twórczości, którą wydali niezależnie, a za jej dystrybucję
wzięli się ich krajanie z Trollzorn Records. Najnowszy album od Belialed niesie
ze sobą osiem numerów black metalu jakich wiele. To diabelszczyzna drugiej
fali, ale z późniejszego jej okresu i doprawiona pokaźną dozą melodyjności.
Lodowate gitary, dobrze słyszalny bas i całkiem nieźle momentami dudniąca
perkusja, a i wokalom nic nie brakuje, bo są dość szorstkie i wykrzykiwane z
pasją. To zwyczajowa mieszanka thrashowych riffów z tremolo, która płynie w
zmiennych tempach, choć dominują te wartkie, sypiące śniegiem. Panowie
skutecznie swoim black metalem schładzają temperaturę otoczenia, atakując
ostro, ale z finezją, nie przesadzając zbytnio i nie kierując się wyraźnie w
żadną ze stron. Ich rogacizna jest doskonale wyważona, celując bardziej w
mainstreamowe klimaty niż te, głęboko leśne czy piwniczne wykwity. Belialed stawia
na atmosferyczność z tych wypełnionych beznadzieją i smutkiem, pozostawiając
daleko za sobą takie uczucia jak nienawiść i mizantropię. Satanistycznego
rytualizmu oraz odpowiedniego dla tego gatunku mroku również tu nie znalazłem.
Za to na „The Echoless Chasm” jest pełno solidnie skonstruowanych, dość gęsto
tkanych struktur, które swymi melancholijnymi i rozpaczliwymi chwytliwościami,
kreują przestrzenne aranżacje, które są rozległe niczym niebo z okładki tego
krążka, a i na przepaść z rysunku również trzeba uważać, ponieważ Belialed
wciąga w nią swoją muzyką bez trudu. Bardzo dobrze skonstruowany black metal,
który jednak niczym specjalnym się dzisiaj nie wyróżnia. Niestety jest to
produkcja z tych wysoce typowych, lecz zagrana z sercem, choć zbyt zachowawczo.
Nie można podobać się wszystkim, bo może się okazać, że ostatecznie nie
spodobasz się nikomu.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz