Swarn
„Corpsetrader”
Warhorn Rec. 2026
Ta estońska brygada działa na scenie muzycznej już
równo dekadę, i ma na swoim koncie dwa albumy, wydawnictwo live, oraz pięć
EP-ek, z których ostatnia właśnie rani moje uszy. W jak najbardziej pozytywnym
sensie, bo chłopaki grają piosenki, które „już kiedyś słyszałem”, na dodatek
tak, jak lubię. „Corpsetrader” to niespełna dwadzieścia minut klasycznego
szwedzkiego death metalu. Bez najmniejszych nowinek, tylko tona piachu na gitarach
o charakterystycznym brzmieniu HM2, charakterystyczny groove, skoczne rytmy i
wszechobecne d-beaty. Płyt w podobnym temacie wyszło od roku
dziewięćdziesiątego tyle, że ciężko byłoby je wszystkie zliczyć. Jedne lepsze, inne
po prostu przyzwoite. Swarn to bardzo przyzwoity spadkobierca Nihilist,
Dismember i reszty profesorów z północnego zakątka Europy. Niczym nie
zaskakują. Trzymają zazwyczaj równe, średnie tempo, z nielicznymi odstępstwami
od reguły, serwując ciężkie akordy, przy których aż się chce potupać nóżką, a i
miejscowo potraktują słuchacza niewyszukaną solówką. I na to wszystko klasyczny
jak sama muzyka śmierć metalowy growl, choć w tym przypadku nieco schowany w
tle, potraktowany lekkim pogłosem, czasami z nakładającymi się na siebie
ścieżkami. Kurwa, zero finezji, ale słucha się tego wybornie. Gdybym miał
zastosować porównania nieoklepane, to chyba najbardziej określiłbym Estończyków
synami Wolfpack i Death Breath. Cholernie to chwytliwe, i przede wszystkim
bardzo równe, bo żaden z sześciu numerów nie odstaje poziomem od reszty nawet o
jotę. No chyba że numer tytułowy, ale może z tego powodu, iż jest po prostu
inny. A konkretnie jest to dwuminutowe, akustyczno ambientowe „outro”. Materiał
ten ukazał się chwilkę temu nakładem Warhorn Records, a ciekawostką dotyczącą
składu może być fakt, iż w Swarn udziela się szef tegoż labelu, znany też
choćby z Death Kommander, czyli równie zacnej kapeli hołdującej brytyjskiej
stali z etykietą Bolt Thrower. Jeśli zatem macie ochotę na małą przystawkę
szwedzizny, to sięgajcie po „Corpsetrader” bez obawy, że się zawiedziecie. Z
czystym sumieniem polecam.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz