czwartek, 13 sierpnia 2026

Recenzja Eternal Mourn „Winds of Sorrow”

 

Eternal Mourn

„Winds of Sorrow”

Terror from Hell Records 2026

 


Eternal Mourn jest kapelą z Włoch, która w lipcu obwieściła światu swoje istnienie za pomocą epki „Winds of Sorrow”. Zawiera ona trzy kawałki utrzymane w śmierciowo-gotyckim stylu, nawiązując w pełni do początków tego typu grania, kiedy to jeszcze gockie wydawnictwa gatunkowo ściśle związane były z death metalem. I tak właśnie, Włosi raczą słuchaczy powolnym, głównie średnio-tempowym metalem o słusznej wadze i gęstości. Niekiedy, ociężałe akordy zrywają się do szybszych uderzeń, przechodząc w żwawe i nieco przebojowe riffy, z jakimi do czynienia mieliśmy na „Shades of God” Paradise Lost. Są to, jednakże tylko krótkie momenty, bo większość kompozycji wypełniają przygnębiające takty, o bolesnej i melancholijnej wymowie, które, gdy osiągają apogeum rozpaczy i nie odnajdują wybawienia, toną w żałobnych nutach. Skoro już wspomniałem o Paradise Lost, to nie sposób skojarzyć muzyki Eternal Mourn z innymi przedstawicielami gotyckiego deta, takimi jak wczesna Katatonia, My Dying Bride czy Cemetary. Podobieństwa do nich w przypadku „Winds of Sorrow” niemalże od pierwszych sekund rzucają się w uszy i nikt oraz nic na to nie poradzi, bowiem takie było założenie Eternal Mourn, aby wskrzesić ogień tego gatunku na nowo i jednocześnie oddać mu należyty hołd. To klasyczne ujęcie, które w pełni wykorzystuje wszelkie zagrywki właściwe dla doom i death metalu. Wszystkie należyte dla tej odmiany formy tu się znajdują i doskonale ze sobą łączą. Mroczne i ciężkie riffy, odrobina brutalności, sporo depresyjnych chwytliwości, głębokie growle i atmosfera wypchana po brzegi smutkiem. Co najważniejsze całość zapodana jest w tradycyjny sposób, nie próbując uwodzić odbiorców lżejszymi formami lub cukierkową melodyką. Jest tutaj ciemno, gęsto i beznadziejnie, tak jak powinno być. Myślałem, że taki metal już dawno się zużył, ale Eternal Mourn udowadnia, iż nie do końca. Polecam fanom gatunku i nie tylko.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz