piątek, 28 sierpnia 2026

Recenzja Miscreance „Reminiscence”

 

Miscreance

„Reminiscence”

Season of Mist 2026

Właśnie z nowym albumem wrócili Włoscy specjaliści od technicznego thrashu z małą domieszką deta, czyli Miscreance. Tym razem jest to dziewięć numerów w wymienionym wyżej gatunku, które przede wszystkim czarują partiami solowymi oraz karkołomnymi zapętleniami. To co wyczynia gitarzysta, który kreśli swoje solóweczki, udowadnia, że z pewnością skalę pentatoniczną ma on w paluszku, a artykulację i wyczucie rytmu we krwi. Podobnie rzecz ma się z wirtuozerskimi wygibasami, które zapodają połamane i zakręcone akordy, bo kostkując i zapierdalając na gryfie jeden z członków tej kapeli, niewątpliwie potrafi i to bardzo. Wokalista także umie krzyknąć do mikrofonu i tym samym zaostrzyć ten materiał, przypominając barwą głosu i manierą Martina Van Drunena. No i to tyle, ponieważ reszta kompozycji, to typowe, nieco nużące galopady, trochę rytmicznych riffów w średnim tempie i klika modernistycznych wstawek w towarzystwie dziwnych wokaliz. Te pozostałe elementy w zestawieniu z technicznymi fikołkami, wypadają niestety banalnie i wręcz nudzą swoją normalnością. Jako całość „Reminiscence” jawi się jako płyta, która zmierza donikąd, poza technicznymi umiejętnościami jej twórców, serwując przeciętne granie i muzyczne dłużyzny. Owszem, Włosi starają się jak mogą, aby przełamywać swoje aranżacje i bawić nimi odbiorców, ale nie do końca im to wychodzi, bo w każdym kawałku wpadają w nudne spirale, z których z trudem momentami udaje im się wyjść. Wiele do życzenia pozostaje również produkcja tego krążka, która jest oczywiście selektywna, lecz brakuje jej mięsa, co spłaszczyło tony i spowodowało, że instrumenty brzmią nazbyt plastikowo. Pewnie miało być ostro i siarczyście, a wyszło dość sztucznie. Cóż, jeśli szukacie kolejnej kapeli, nawiązującej do Atheist, Pestilence czy Sadus i nie przeszkadza wam kolejne oraz niezbyt porywające ich wcielenie to bierzcie. Reszta może sobie odpuścić.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz