TrenchWarfare
„Achtung!
Destroy the Weak”
Conjuring Records 2026
TrenchWarfare jest tercetem z
Teksasu, gdzie zainicjował on swoją działalność w 2015 roku, wydając demo
„Perversion Warfare”. Najnowszy krążek „Achtung! Destroy the Weak” jest ich
drugim albumem, który ukazał się dziesiątego sierpnia więc maniakom
bezkompromisowej napierdalanki, powinien być już znany. Ci, którzy lubują się w
war metalowych dźwiękach, powinni wiedzieć, że Amerykanie grają trochę
odchudzoną i mniej gęstą wersję tego gatunku. Owszem, jest tutaj szybko i mało
melodyjnie, ale brzmienie zbliżone jest nieco do szwedzizny z lat
dziewięćdziesiątych, a niektóre riffy mogą przypominać wczesny Morbid Angel. W
ogóle granie tej trójki, zalatuje wojennymi rytmami tylko podczas jednostajnych
galopad w ekspresowej formie, które nie dają zbyt dużo czasu na wytchnienie. To
hipnotyczne ściany sonicznego ataku, które napastują sumiennie i z niezwykłą
cierpliwością, drążąc dziurę w mózgu, zamieniając go w papkę. Od czasu do czasu
przecinają je odjechane i tym samym mocno popierdolone solówki, bądź nieliczne
zwolnienia, w których właśnie mocno słychać maniery rozpowszechnione przez
ekipę Trey’a. Do muzyki TrenchWarfare bardziej pasuje określenie black-death,
bo i kilka dzikich tremolando można na tym materiale znaleźć, barwa
instrumentów oraz zwartość kostkowania odbiega od zwyczajów z Ross Bay, a i
ograniczona szybkość, która nie jest zestawiona z nagłymi, rytmicznymi
zwolnieniami i zjazdami po gryfie, nie jest gorącym, nuklearnym podmuchem. Nie
ma jednak co narzekać, ponieważ panowie Teksańczycy grzeją ostro i zapamiętale,
gardząc trendami i świętością wszelaką. Brutalny, bluźnierczy metal, który
dewastuje skutecznie. Tylko dla fanów rzezi.
shub niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz