Hessian / Immortal Flame /
Teufelsdom
“Consultations of the
Obscure in the Shadow of Antique Darkness”
Murder Rec. / Southern Soundclash Rec. 2026
I jeszcze jeden split nadesłany z Murder Records.
Tym razem dzielony na trzy części, choć trwający razem jedynie siedemnaście
minut. Najpierw Hessian. Amerykanie nie pierdolą się w tańcu. Oni generalnie
tak jak zeszli do podziemia, tak w nim tkwią, i ani myślą łba wyściubić. Pięć
minut surowego black metalu na blaście. W tym przypadku brzmienie jest nawet
stosunkowo czyste (jak na Hessian), choć i tak osadzone w standardach undergroundowych.
„The Invocation of Attiga” to taki trochę hołd dla „Panzer Division Marduk”, bo
przerwy na odpoczynek tutaj nie ma najmniejszej. Jest za to wkręcająca się w
głowę, zapętlona melodia, która nagle gaśnie w objęciach czegoś na kształt
ostatniego tchnienia. I wokalny dialog między wrzaskiem o growlem, niczym
padające z dwóch stron komendy do ataku. Bardzo dobry numer. Drugi zresztą
niewiele gorszy, będący poniekąd kontynuacją pierwszego, czyli ponownie galop,
w tym przypadku jednak w krótkimi przerwami na złapanie oddechu. I świetnie
brzęczącymi blachami. Immortal Flame są
(a właściwie „jest”, bo to solowy projekt kolejnego muzyka z ADHD) ze Szwecji. Od
niego też dwie piosenki, co ciekawe trwające dokładnie tyle samo, czyli dwie
minuty i czterdzieści siedem sekund. Podobnie jak u Amerykanów, jest to surowy
black metal, oparty na nieskomplikowanych chwytach, o piwnicznym brzmieniu i
klimacie, z mocno zasyfionymi gitarami i wyraźnym basowym podbiciem. Trochę
więcej tu wpływów pierwszej fali, szczególnie w „Here Rests Knowledge”, kawałku
przypominającym nieco dokonania Venom. I na koniec Teufelsdom, czyli sataniści
z Rosji. Tylko jeden utwór, za to aż sześciominutowy. Prosty jak konstrukcja
cepa, czy tam sierpa, trochę wolniejszy
niż u poprzedników, lecz nie mniej surowy. Trochę to może przypominać początku
black metalu z Norwegii, zwłaszcza spod znaku Darkthrone czy Burzum, ale w
wersji mocno uproszczonej. Nieco inne są tutaj wokale, niby blackmetalowe, ale
kapkę niższe, dochodzące jakby z jakiejś jamy. I za to akurat duży plus. Sam
kawałek idealnie na ten split pasuje, bo poza ramy lo-fi się niespecjalnie
wybija. “Consultations of the Obscure in the Shadow of Antique
Darkness” to kolejna pozycja wyłącznie dla maniaków surowizny. Fani
bardziej mainstreamowego ujęcia gatunku mogą sobie to wydawnictwo z czystym
sumieniem odpuścić.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz