Sallow Moth
„Mossbane Lantern”
I, Voidhanger Records (2025)
Sallow
Moth to jednoosobowy projekt pochodzącego z Teksasu Garry’ego Brentsa. Od
blisko dekady muzyk ten pod szyldem Sallow Moth wydaje mniejsze i większe
wydawnictwa ze sporą regularnością, a omawiany tu „Mossbane Lantern” to pełniak
numer trzy w jego dorobku. Do tej pory dane mi było zaznajomić się jedynie z
Epką „Deathspore” sprzed siedmiu lat, która wywołała we mnie na tyle pozytywne
odczucia, że nazwa utkwiła mi w pamięci, pomimo że po kolejne wydawnictwa
Sallow Moth nie sięgałem. Przez siedem lat zdążyło się jednak co nieco
pozmieniać i to co tego oferuje Brents rozmija się z moim gustem gość mocno.
Notka promocyjna mówi, że facet inspiruje się m.in. Cynic, Nocturnus, Cephalic
Carnage czy nawet postrockowym Bark Psychosis i po zapoznaniu się z tym
materiałem sporo w tym prawdy. Szkoda tylko, że inspiracje nie poszły w parze z
realizacją i wykonaniem. O ile warsztatowo jest tu wszystko na bardzo wysokim
poziome, facet jest zdolnym instrumentalistą i żongluje motywami zgodnie z tym
do wydawca pisze, to nie idzie za tymi dźwiękami żadna myśl przewodnia.
Słuchając „Mossbane Lantern” miałem wrażenie, że uczestniczę w warsztatach
instrumentalnych, gdzie przypadkowe zlepki luźnych motywów – lepszych i
gorszych tworzą bezkształtną i pozbawioną treści całość. Nie pomaga też
strasznie sterylna produkcja i paskudnie pykająca, programowana perkusja.
Pomimo deathmetalowego rodowodu mnóstwo tu niesmacznych odniesień do metalu
progresywnego, a raczej regresywnego. I nawet jeśli w tym przypadku sterylność
nie oznacza perlistych solówek i niekończących się pasaży to nie mogę oprzeć
się wrażeniu, że poziom bezduszności tego materiału, jego ekwilibrystyczne
krążenie z punktu A do punktu B nie wnosi nic poza pojawiającymi się raz po raz
smaczkami. To mógłby być naprawdę dobry materiał, gdyby był opatrzony lepszym
brzmieniem i choć odrobiną dobrej woli, żeby fajnie pospinać te pomysły. A tak
jest jak jest. Jak na moje ucho można odpuścić.
Harlequin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz