Malhkebre
“To Those Who Forged Us”
BATTLESK’RS Prod. 2025
Malhkebre to przedstawiciel francuskiej sceny
blackmetalowej, datujący swoje narodziny w roku dwa tysiące drugim. Przez ponad
dwie dekady panowie zarejestrowali dwa demosy (z czego jeden dwa lata temu),
EP-kę, split z Aosoth oraz dwa pełniaki. Pod koniec roku ukazać ma się krążek
numer trzy, a jego zwiastunem jest planowana na wrzesień EP-ka o widocznym
powyżej tytule. Zawiera ona dwie kompozycje, trwające razem trzynaście minut, z
gatunku atmosferycznego, francuskiego (a to niespodzianka!) black metalu. Dla
tych, którzy zespołu dotychczas nie zdążyli poznać (czyli między innymi dla
mnie) jest to bardzo zachęcające wydawnictwo. Choćby dlatego, że Malhkebre
potrafią za pomocą środków znanych i powszechnie szanowanych stworzyć naprawdę
mroczny i wciągający klimat. Nie stronią przy tym od zmian tempa oraz rożnego
stylistycznie sposobu riffowania, choć nacisk na tych nagrania położony został
przede wszystkim na wspomniany nastrój. Harmonie w średnim tempie, konstruowane
w staroszkolny sposób, bez dodatku ambientowych wstawek czy klawiszowych
pasaży, zagęszczają stopniowo atmosferę i poczucie niepewności, by w pewnym
momencie eksplodować czystą wściekłością i rozerwać nas na strzępy niczym
wygłodniała zwierzyna (jak w utworze tytułowym) lub hipnotyzować do końca na
nieco rytualną modłę. Nie brak tutaj bowiem szamańskich wokali czy trujących
dysonansów, przy których w głowie może się zakręcić jak po oparach ziół
tajemnych. Mam przy tej muzyce lekkie skojarzenia z twórczością Dysylumn, a w
partiach bardziej szorstkich z innymi francuskimi klasykami, jak Aosoth czy
Antaeus. Malhkebre nie inspiruje się jednak ich twórczością bezpośrednio, lecz
staje z nimi w jednym szeregu, tworząc trzon gatunku, o którym już wcześniej
wspomniałem. Przyznam, że „To Those Who Forged Us” narobiła mi smaka, dlatego
też już teraz zaczynam wyczekiwać zapowiadanego, dużego wydawnictwa Francuzów.
A w międzyczasie na pewno nie omieszkam sprawdzić ich wcześniejszych nagrań.
Myślę, że warto.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz