czwartek, 5 lutego 2026

Recenzja Brahmashiras „Trinitite”

 

Brahmashiras

„Trinitite”

Caligari Records 2026

Minęły trzy latka i Rosjanie wracają z pełnym albumem, na którym kontynuują spuszczanie wpierdolu za pomocą black-death metalu mocno podszytego punkowymi manierami. To siedem numerów, które lecą w zmiennych tempach, choć przeważają te szybsze. Panowie szyją intensywnie mieszając gatunki, używając bez pierdolenia się w tańcu thrashowego kostkowania, nawiązując do zwyczajów znanych z lat osiemdziesiątych. Muzę doprawiają dość niskim strojem gitar o charakterystycznym przesterze i dodatkowo zagęszczają galopującymi bębnami, którym w tym procederze skutecznie pomaga bas. Do tych tnących i kołyszących anarchistycznie akordów, okresowo dokładają trochę skandynawskiego tremolando, co oprócz szorstkich wokaliz, dostarcza sporo diabelskiego pierwiastka. I tak dostajemy prostą muzę o przybrudzonym brzmieniu, która nikomu się nie kłania, chłoszcząc plecy i kopiąc w dupę, że aż miło. Zadzierżyste i chropowate rzępolenie, w którym spotykamy Śmierć z Szatanem, wirujących w szalonym tańcu pogo w rytm ostrych riffów, łatwo wpadających w ucho chwytliwości o niekiedy wschodnim usposobieniu, przepysznych d-beatów i chłodnych, wysokotonowych zagrywek. Surowe połączenie death i black metalu z punkiem, które generuje energiczną jazdę, potrafiącą również dostarczyć odrobinę posępnych i mrocznych uniesień, a także zesłać trochę blizzardu w agresywniejszych i chaotycznych partiach. Zgrzytliwa, nieco garażowa muzyka, z której płynie autentyczna dzikość, ale i naturalna obojętność, bo Brahmashiras wyraźnie ma wypierdolone na wszystko. Napierdalają jakby od niechcenia, co owocuje autentycznie brzmiącym materiałem, który miażdży, ćwiczy batem i gryzie do krwi. Arogancko, bez kompleksów i do przodu. Czy się to komuś podoba, czy nie. Mi się podoba i to bardzo. Świetny metal, nawiązujący prostotą i zadzierżystością do lat osiemdziesiątych, lecz o masywniejszym brzmieniu i bezwstydnie romansujący z antysystemową doktryną. I jak tu nie polecić?

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz