Winter
Eternal
„Unveiled
Nightsky”
Hells Headbangers 2026
Winter
Eternal to solowy projekt, który powstał w Grecji, a było to w 2011 roku.
Później, stojący za tym szyldem Soulreaper, przeniósł się do Szkocji i chyba
pozostaje tam do dziś. Obecnie, wraca z najnowszym, piątym swym albumem,
którego zawartość może zdradzać okładka, gdyż jest w kolorze niebieskim. Tak,
to melodyjny black metal, który ameryki nie odkrywa więc oskalpowanie mu nie
grozi, ale dla mnie jest jak cios tomahawkiem w łepetynę. To atak przypuszczony
przy użyciu szybkich tremolo, cienkiej perkusji i bulgoczącego, wysuniętego
dość do przodu basu. Instrumentom towarzyszą szorstkie wrzaski, które swym
wydźwiękiem idealnie wpasowują się w lodowatą barwę gitar. Mrożą one, że aż
ciarki na plecach powstają i trzeba podkręcić kaloryfery, gdyż szron pojawia
się na parapecie. Winter Eternal rzeźbi wartkie i bez problemu wkręcające się
melodie. Są to epickie i smutne chwytliwości, które pędzą w przestrzeń niczym
zimowa zawierucha, niosąca mróz aż strach. Snują one opowieści o pradawnych i
magicznych czasach, ale ich cukierkowość nie jest w przypadku „Unveiled Nightsky”
jakoś rażąca. Soulreaper stawia raczej na odpowiednio mroczny i tajemniczy
klimat, udanie stroniąc od skocznych, odpustowych harmonii. I to między innymi
ratuje ten materiał, choć mnie do siebie nie przekonuje. Nie da się jednak
zaprzeczyć, że jest tutaj obok wszędobylskich melodii, agresywnie i
wielowarstwowo, ponieważ akordy wygrywane przez tego Greka są gęste i
nieustannie się przenikają. Tną skórę, ale potrafią również wyhamować,
przechodząc w monumentalne zwolnienia, z których wypływa spora dawka
atmosferyczności i to jest kolejny plus. Ostatnim, dodatnim elementem jest
produkcja, bo jest analogowa, co nadało „Unveiled Nightsky” surowości,
przywodząc skojarzenia z początkami tego gatunku. Melodyjny black metal, który
zagrany jest w naturalny i z niezwykłą lekkością sposób. Fanom tego ujęcia
wejdzie jak w masło, ja natomiast nie lubię, jak rzuca się we mnie tomahawkami
więc podziękuje.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz