sobota, 7 lutego 2026

Recenzja Schattenfall „Zwischen Erde und Schatten”

 

Schattenfall

„Zwischen Erde und Schatten”

Mara Productions 2026

Schattenfall pochodzi z Niemiec, gdzie narodził się w 2017 roku. Za tą nazwą stoi jeden muzyk ukraińskiego pochodzenia. Jest nim, urodzony w Odessie Vladimir Bauer, który wydał już pod tym szyldem parę płyt, bo trzy, a „Zwischen Erde und Schatten” jest jego najnowszym, czwartym albumem. Projekt ten zajmuje się komponowaniem atmosferycznego black metalu, co nieźle mu wychodzi, ponieważ odznacza się dużą siłą rażenia, co rzadko się zdarza w ramach tego ujęcia diabelszczyzny. Pomimo średniego i jednostajnego tempa oraz znacznej ciężkości akordów, które poza okresowo wypływającymi spomiędzy nich lodowatymi tremolo, kierują się we wręcz doomowe rejony w czym skutecznie pomaga mięsista sekcja rytmiczna, materiał ten kipi energią. Energią, która płynie ze stanowczych riffów, intensywnie wżerających się w jaźń oraz idealnie szorstkich wokali, zdających się wypełniać całą przestrzeń między naszymi uszami. Co jest najciekawsze w black metalu od Schattenfall, to jak Vladimir Bauer kreuje jego atmosferyczność. Robi to bez użycia wszędobylskich syntezatorów. Nie używa również żadnych klimatycznych i rozczulających zwolnień czy przerywników, a jeśli nastawiacie się na nastrojowe wstawki na nieprzesterowanych strunach w towarzystwie bajkowych pasaży, to muszę was rozczarować, gdyż także ich tutaj nie usłyszycie. Schattenfall atmosferę uzyskuje poprzez hipnotyczne riffy, które niekiedy zrywają się do szybszego kłusu, przełamując melancholijną stagnację, sypią szronem i boleśnie smagają skórę swym przeszywającym mrozem. Niewątpliwie w budowaniu klimatu na „Zwischen Erde und Schatten” odgrywają również posępne, jednoznacznie kojarzące się z zimową aurą, melodie, podkreślane przez wspomniane tremolando i fantastycznie brzmiące oraz sprytnie wplecione w główne tekstury solówki. Black metal o mrocznym i przygnębiającym charakterze, co niespotykane w atmosferycznej jego odmianie, surowym brzmieniu i okrutnym obliczu. Ciekawa pozycja, którą polecić mi należy.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz