Bras
D’Honneur
„Hate
Speech”
Primitive Reaction 2026
Zdaje
się, że to świeży, ukraiński projekt, bo udzielają się w nim goście z Drudkh i
Hate Forest. Jakoś bliżej połowy marca wydadzą ten właśnie debiut, który
zawiera trzynaście krótkich numerów, ponieważ złożone do kupy, dają 35 minut
muzyki. Jest ona odmienna od dźwięków, którymi ci dwaj panowie parają się w
wyżej wymienionych kapelach. To szorstki black-death metal, gdzie każdy z
kawałków opiera się na dwóch, trzech riffach, zagranych na gruboziarnistych
gitarach, mięsistym basie i zdrowo łomoczącej perkusji. Instrumentom towarzyszą
oczywiście wokale, które pod tym szyldem przybrały formę głębokich,
jaskiniowych growli. Całość mogłaby delikatnie kojarzyć się z war metalowymi
produkcjami, gdyby nie wolniejsze tempo oraz hipnotyczność kompozycji.
Jednostajność i minimalizm to główne siły napędowe tego materiału, który zalewa
uszy monochromatycznymi akordami przy akompaniamencie surowych wręcz
odstręczających wokaliz. To transowe i bluźniercze rytmy, tworzące soniczną
lawinę o nieprzejednanym charakterze. Toczy się ona jakby od niechcenia.
Ustawicznie, z mozołem, i cierpliwie poprzez hipnozę sączy do duszy słuchacza
jad, i bluźnierstwa, zaprogramowując go w jednym celu, aby czynił zło. Muzyka
od Bras D’Honneur to arogancki atak na dobro oraz wrażenia estetyczne. Dzięki
swojej prostocie i barbarzyńskiemu usposobieniu może być dla niektórych jak
potwarz, ale mi się niesamowicie podoba, ponieważ dawno nie słyszałem tak
bardzo nieskomplikowanej muzy, która bezczelnie wżera się w każdy zakamarek
jaźni. Prosty i wulgarny przekaz. Jeśli lubicie i tęsknicie za czymś nowym od
dajmy na to Von, to sięgnijcie po „Hate Speech”. Ja sięgnąłem i nie żałuje.
Jeszcze raz sobie posłucham i pójdę czynić zło.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz