Bloodsoaked Necrovoid
„Bloodsoaked Necrovoid”
Iron Bonehead 2026
Przez chwilę nie było u nas nic o Bloodsoaked Necrovoid.
Ale nie dlatego, że się na nich pogniewaliśmy. Zespół kilka lat po prostu
milczał, a zawirowania personalne sprawiły, że lider przeniósł się do
Hiszpanii, gdzie dokoptował sobie do składu dwóch nowych muzyków (zresztą żadnych żółtodziobów, ale
nie będę tu rzucał nazwami). W tak odświeżonej formie powstała dwuutoworowa
EP-ka, zatytułowana po prostu „Bloodsoaked Necrovoid”. Sprawne oko skauta
zapewne wyłapie na okładce, iż przeobrażeniu uległo też logo. Czy poszły za tym
także zmiany muzyczne? I tak, i nie. Przede wszystkim, Bloodsoaked Necrovoid to
nadal totalna duchota. Zarówno pod względem brzmienia, które bardziej
przypomina krawędź krateru, gdzie przy ekshalacjach wulkanicznych ciężko
oddychać, ale i samych… melodii? Tak, proszę państwa. O ile dotychczas
Bloodsoaked Necrovoid był zbitą bryłą lawy, wszechogarniającym, wciągającym
niczym czarna dziura mrokiem, to na nowych nagraniach pojawiło się nieco więcej
przestrzeni, klimatu i melodii właśnie. Spieszę natychmiast uspokoić, iż owa
transformacja nie jest tych z gatunku rewolucyjnych. Słychać jednak, że zespół
nie stanął w miejscu, nabrał sił, i kontynuuje rozbudowywanie swojego własnego
stylu. Oczywiście w niszy, którą sobie pan Kostarykańczyk wybrał, ciężko o
wielkie eksperymenty. Te dwie kompozycje dowodzą jednak, iż można ewoluować bez
odcinania się od własnych korzeni. Zarówno „Pouring Irreversible Agonical
Openings”, jak i „The Kindling Within Blackness, Quickening” to kompozycje
raczej wolne (z chwilowym jedynie przyspieszeniem w tym drugim kawałku),
przepełnione odorem grobowca, i powodujące uczucie zimnego oddechu śmierci na
karku. To nadal najwyższej jakości amalgamat death / doom metalowy o klasycznym
wydźwięku, posypany wywrotką gruzu i zalany cysterną gęstniejącego betonu. Zakopany
zapewne głęboko pod jakąś kryptą, bowiem wokalnie mamy tutaj, po raz kolejny
zresztą, wołanie zza światów o charczącym tonie topielca. Nie wiem, czy ta
EP-ka sugeruje kierunek, w którym Bloodsoaked Necrovoid skierują się na
kolejnej płycie, ale osobiście nie miał bym nic przeciwko. Materiał obowiązkowy
do sprawdzenia. Na chwile obecną w postaci kasety, ale jak ktoś woli, to
wkrótce pojawić się ma także winylowa siódemka.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz