niedziela, 31 maja 2026

Recenzja Phoschydeux „4 Days of Bliss in Hell”

 

Phoschydeux

„4 Days of Bliss in Hell”

I, Voidhanger Records 2026

To kapela nowa. Pochodzi z Węgier i jak twierdzi notka informacyjna od wydawcy, składa się z członków death i black metalowych zespołów tamtejszej sceny. W ramach tego projektu ci czterej panowie grają muzykę odmienną od metalurgicznych tonów, ale nie znów tak odległą. Internetowe źródła określają granie tego kwartetu jako doom-stoner, ale jest to bardzo duże uproszczenie. Owszem, elementy właściwe dla tego gatunku u Phoschydeux występują, ale trzonem tutaj jest ciężki, narkotyczny blues i brudny hard rock, które razem do spóły z tymi wyżej wymienionymi, gęściejszymi formami robią niemałą robotę, kreując mroczną oraz psychodeliczną muzę. Twórczość Węgrów można by nazwać wypadkową Danzig, The Doors z domieszką dusznego, pustynnego stonera, lecz nie zabiera ona w upiorne, pejotlowe podróże ani nie przenosi do beztroskiego świata dzieci kwiatów. To ponura muzyka z szarych, miejskich dzielnic wypełnionych uzależnieniami i straconymi nadziejami, depresją i przemocą. Przez cały swój debiutancki album, Phoschydeux kreuje dekadencki obraz rzeczywistości. Robi to za pomocą zgiełkliwej gitary, z której wydobywają się transowe melodie, a wspomaga ją dudniący bas i przysadzista perkusja. Sekcja rytmiczna skutecznie zagęszcza, wijące się i falujące w otumaniającym tańcu akordy, podbijając przytłaczającą atmosferę „4 Days of Bliss in Hell”, która stanowi doskonałe tło dla bolesnych tekstów. Odpowiedzialny tutaj za mikrofon Jim Jones, wyśpiewuje je używając fantastycznych wokaliz, podkreślających dramatyzm i niewygodną prawdziwość słów. Cóż, pierwszy krążek Phoschydeux jest muzyką, która nie wszystkim przypadnie do gustu, ale warto po nią sięgnąć, ponieważ to czysty mrok, stworzony z psychoaktywnych składników. Tym razem nie jest związany z czymś metafizycznym, lecz dotyczy ludzkości i jej codziennych problemów. Przedstawiony poprzez sugestywną i niezwykle emocjonalną muzykę, z którą warto się zapoznać.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz