niedziela, 10 maja 2026

Recenzja Mansvara „Sable Odes to Nihility

 

Mansvara

„Sable Odes to Nihility”

Godz ov War 2026

Mansvara to kapela z Krakowa, gdzie powstała w zeszłym roku. Już za chwilę, nakładem Godz ov War, ukaże się jej debiutancki album, na którym zamieszczono osiem kawałków black-death metalu. To muzyka z tych dysonansowych, która faluje i dusi. Przy pierwszym odsłuchu zdaje się być nieuchwytną materią, ale po bliższym zakolegowaniu się z „Sable Odes to Nihility”, ulotność tego wydawnictwa nieco się urealnia. Krakowianie poczynają sobie dość intensywnie i trzymają tempo przez niemalże całą długość płyty. Zasypują sowicie swymi rzęsistymi atakami, które wzmacniają silną sekcją rytmiczną i niezłymi wokalami. To gęsty metal wypełniony, antagonistycznie nastawionymi do siebie akordami, które w szaleństwie pędzą przed siebie, ale potrafią również zaskoczyć nagłym zjazdem w dół, przechodząc w spokojniejsze, wręcz atmosferyczne kostkowanie. Te zwarte, lecz i poplątane struktury uzupełniają wysokotonowymi wtrętami, które wijąc się jak węże lub punktowo eksplodując, dodają dramatyzmu i kosmicznego wymiaru muzyce Mansvara. To monumentalne konstrukcje, które łączą w sobie brutalne riffy z subtelnymi zagrywkami, co owocuje niebywale klimatycznym oraz potężnym black-death metalem. Panowie rzeźbią niezwykle żywiołową muzę, od której ciężko się oderwać, bo jej esencjonalność silnie oddziałuje na zmysły. Fuzja agresywności z finezją doskonale się tutaj sprawdza, otulając szczelnie i wprowadzając w trans, z którego wydobyć się, nie jest łatwo. Cudownie przygnębiający i inwazyjny materiał wysmażyli nasi krajanie, o którym nie da się szybko zapomnieć. Namacalny, pulsujący i przestrzenny black-death metal, który swym klarownym brzmieniem i ponurą melodyką, wbija się w jaźń i pozostaje w niej na bardzo długo. Kurczę, może to będzie małe nadużycie z mojej strony, spowodowane miastem, z którego pochodzi ten kwintet, ale muszę to napisać, gdyż za każdym razem, gdy słuchałem „Sable Odes to Nihility”, jawił mi się jako taka dysonansowa Mgła. Sprawdźcie, naprawdę warto.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz