Calus
„The Evolution of Social Exclusion”
Independent 2026
Calus jest podobno już trochę
legendą na amerykańskiej scenie stoner metalowej. W sumie się nie dziwię, bo od
momentu powstania w 2002 roku, razem z „The Evolution of Social Exclusion”, w
swojej dyskografii posiadają tylko trzy epki. Najnowsze wydawnictwo zawiera
sześć utworów zwyczajowego, klasycznie potraktowanego stonera, który dobrze
buja i otumania, bo podstępnie trochę powietrza odbiera. W sumie z tą klasyką
to trochę mnie poniosło, ponieważ Amerykanie oprócz ciężkich kołysanek mają
również tendencje do schodzenia na niższe rejestry, brodząc momentami trochę w
błocie, co zbliża ich rzępolenie do sludge metalu. Panowie potrafią odjechać
również w drugą stronę, odchudzając okresowo aranżację, wprowadzając do nich
nieco lżejszych brzmień, jeśli grunge’owe akordy takimi nazwać można. Calus gra
muzę mroczną, gęstą i psychodeliczną. Nie jest ona jednak pozbawiona
melodyjności, a i brudnego groove’u jej nie brakuje. Co charakteryzuje ten
materiał, to różnorodność brzmienia, smołowate riffy, nawiązujące do Black
Sabbath, chwytliwe solówki, które korespondują z melodyjnym rockiem oraz cały
kalejdoskop stoner’owego, sludge’owego i grunge’owego kostkowania w
towarzystwie zmiennych wokaliz. Kwintet z Karoliny Południowej zadbał również o
wrażliwszych odbiorców, umieszczając na tej epce także miłą, ale też nieco
gorzką balladkę w postaci trzeciej kompozycji „Stone Snake”. Fanom takiej
muzyki to wydawnictwo polecam. Twardziele i sataniści mogą sobie darować.
shub niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz