sobota, 31 października 2026

Recenzja Eyes of Agony „When They Return”

 

Eyes of Agony

„When They Return”

Awakening Records 2026

Jest to włoski projekt, złożony ze znanych muzyków tamtejszej sceny, który właśnie wydaje swój debiutancki album. Panowie rzępolą metal śmierci, nawiązując do klasycznych wzorców, czerpiąc pełnymi garściami z dokonań takich grup jak Nile, Incantation czy Cannibal Corpse. To zwyczajowe, dość gęste granie, będące połączeniem szybkich riffów i tremolo z palm mutingiem oraz zgrabnymi solówkami. Muza od Eyes of Agony leci w zmiennych tempach, ale najbardziej lubi te przyspieszone, bo może wtedy zasypywać nasze uszy zwalistymi ścianami dźwięku, których monumentalizm, upstrzony technicznymi wywijasami, potrafi boleśnie przygnieść do gleby. Włosi napierdalają żwawego deciora, który uwielbia prężyć muskuły jak i pokazywać swoje gustowne fatałaszki, przypominając w jakiej kondycji był ten gatunek kiedyś. Odtwarzają stare klisze z wirtuozerską precyzją, sypiąc blastami, lawinowymi kanonadami i słoniowatymi zwolnieniami na tłumionym biciu w struny lub zapodając atmosferyczne, wysokotonowe formuły. Materiał nagrany czysto, ale nie do przesady. Gitary posiadają soczyste brzmienie, sekcja łupie jak Gromowładny, zaś wokalista zdziera gardło sumiennie. Z płyty klimacik snuje się diabelsko-trupi więc czego chcieć więcej. Jednakże „When They Return” to nic nowego, ot poprawna przypominajka o przeszłości, która nigdy już nie wróci. Starzy wyjadacze i puryści powinni być zainteresowani, ci którym bliższe są współczesne det metale, mogą sobie odpuścić.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz