Funeral
„Funeral”
Caligari Rec. / Black Legion Rec. 2026
Mimo iż Funeralami scena na przestrzeni lat nam
wyjątkowo obrodziła, ten konkretny jest świeżutki i pochodzi z Limy. O
personaliach muzyków w zasadzie wiadomo tyle co nic, a ja słuchając tego debiutanckiego
materiału dwa razy sprawdzałem, czy zespół aby na pewno nie pochodzi z Chile.
Bardzo mocno bowiem mi się ten materiał skojarzył z pochodzącym z tamtego kraju
Sign of Evil. Wychodzi jednak na to, że po prostu kolesie podeszli do black
metalu w podobny sposób co pan Witchfucker. Kto wspomniany projekt zna
(przyznam osobiście, że od czasu przejścia pod skrzydła Edged Circle straciłem
z nim łączność, ale demo pamiętam doskonale), wie doskonale czego się
spodziewać. Black metal – tak, ale zagrany na lekkim kwasie, z licznymi
odjazdami, czy też odlotami w przestrzeń kosmiczną. Samo brzmienie gitar jest
bardzo charakterystyczne. Konkretnie ich strój to odpływ w opary opium, tudzież
inne odurzacze. Zresztą doskonale współgra ono z liniami melodycznymi, często
błądzącymi gdzieś po suficie, raz łapiące ostrość i kierunek na pierwszą falę,
miejscami także drugą, zahaczające po drodze o klasykę nawet heavy metalu, totalnie
nieprzewidywalnymi, acz nie będącymi przesadnią awangardą. Ten właśnie balans
jest największą zaletą Funeral. Oni rzeźbią w czarnej bryle, zachowując w
ostatecznym rozrachunku jej pierwotną wartość. To bardzo ciekawa, i przyznać
należy, że oryginalna kombinacja, bowiem zespołów grających w ten deseń na
rynku jest jak na lekarstwo. Może trochę to też przypomina, po części, Funereal
Presence, ale to już chyba doszukiwanie się koneksji na siłę. Z drugiej strony,
są na tych nagraniach także patenty niemal punkowe (patrz: „Tumbas Vacias”), co
czyni ten materiał jeszcze bardziej interesującym. Przy okazji wspomnieć można,
że panowie grać na swoich instrumentach potrafią, i nawet jeśli motywy
przewodnie często nie wychodzą poza rejony stosunkowo proste, to miejscami
słychać u nich instrumentalny kunszt. Nad wokalami rozpływać się nie będę. To
głównie blackmetalowa klasyka, choć i na tym polu parę urozmaiceń się trafia.
Summa summarum, „Funeral” to wyjątkowo udane demo, mocno wciągające i dające
spore nadzieje na przyszłość. Nie przegapcie, bo będziecie żałować.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz