Written in Blood
„The Final War”
Independent 2026
W miarę młoda kapela, bo powstała
w 2019 roku na holenderskiej ziemi, ale panowie na zdjęciu dość dojrzali. No
tak, starzy wyjadacze jak chociażby założyciel Written in Blood, czyli Bert
Hoving, były bassman God Dethroned. Debiut Holendrzy mają już za sobą, ponieważ
ukazał się on cztery lata temu. Obecnie ci czterej panowie wracają z najnowszą
epką. Co mają do zaoferowania? Ano klasyczny decior z Niderlandów, no może
trochę lepiej dociążony i zagęszczony niż kiedyś Asphyx czy Gorefest, ale
równie nieźle kopiący w dupę. W tym przypadku, do mieszanki mielących i
miażdżących riffów w wolnych i średnich tempach, dołożono sporo
przygnębiających i niepokojących melodii. Dodało to death metalowi od Written
in Blood sporo tajemniczości i co za tym idzie odrealnionego klimatu. To oprócz
śmierdzących rozkładem akordów oraz bitewnych pieśni, które pojawiają się w
szybszych momentach, to także, a może głównie, mroczna atmosfera kreuje te
kompozycje. Wgniatające w glebę bębny, odczuwalny na żołądku bas i krwiste
gitary, no i rzecz jasna ordynarne wokalizy, zatem kwintesencja holenderskiego
metalu śmierci, w którym chyba zawsze spotykała się mroczna i zalatująca
gnijącym mięsem aura Autopsy z machiną wojenną w stylu Bolt Thrower. Tak jest i
tutaj. Brutalność, nienachalna chwytliwość i bezpretensjonalne podejście do
tematu w delikatnie odświeżonej formie. Nic na siłę i bez nudziarstwa. Polecam.
shub niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz