poniedziałek, 26 października 2026

Recenzja Written in Blood „The Final War”

 

Written in Blood

„The Final War”

Independent 2026

W miarę młoda kapela, bo powstała w 2019 roku na holenderskiej ziemi, ale panowie na zdjęciu dość dojrzali. No tak, starzy wyjadacze jak chociażby założyciel Written in Blood, czyli Bert Hoving, były bassman God Dethroned. Debiut Holendrzy mają już za sobą, ponieważ ukazał się on cztery lata temu. Obecnie ci czterej panowie wracają z najnowszą epką. Co mają do zaoferowania? Ano klasyczny decior z Niderlandów, no może trochę lepiej dociążony i zagęszczony niż kiedyś Asphyx czy Gorefest, ale równie nieźle kopiący w dupę. W tym przypadku, do mieszanki mielących i miażdżących riffów w wolnych i średnich tempach, dołożono sporo przygnębiających i niepokojących melodii. Dodało to death metalowi od Written in Blood sporo tajemniczości i co za tym idzie odrealnionego klimatu. To oprócz śmierdzących rozkładem akordów oraz bitewnych pieśni, które pojawiają się w szybszych momentach, to także, a może głównie, mroczna atmosfera kreuje te kompozycje. Wgniatające w glebę bębny, odczuwalny na żołądku bas i krwiste gitary, no i rzecz jasna ordynarne wokalizy, zatem kwintesencja holenderskiego metalu śmierci, w którym chyba zawsze spotykała się mroczna i zalatująca gnijącym mięsem aura Autopsy z machiną wojenną w stylu Bolt Thrower. Tak jest i tutaj. Brutalność, nienachalna chwytliwość i bezpretensjonalne podejście do tematu w delikatnie odświeżonej formie. Nic na siłę i bez nudziarstwa. Polecam.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz