poniedziałek, 28 lipca 2025

Recenzja Der Märtyrer „Der Märtyrer”

 

Der Märtyrer

„Der Märtyrer”

EAL Productions 2025

Kolejną perełką wyłowioną tego lata jest Der Märtyrer, o którym wiem tylko, że jest z Francji i właśnie wydaje swoją debiutancką produkcję. Zawiera ona tylko cztery kawałki, które lecą niecałe dwadzieścia minut, ale niebywale dają radę. Nie jest to muzyka przeznaczona dla wszystkich, bo nie każdy lubi połączenie elektroniki z metalem, ale gdybym dodał, że „Der Märtyrer” jest niejako nawiązaniem do „złotej ery” Cold Meat Industry, to może wtedy chętnych na ten krążek znajdzie się więcej. Jednakże samo kojarzenie twórczości tego francuskiego projektu z wyżej wymienioną wytwórnią jest zbyt dużym uproszczeniem, gdyż w kompozycjach tego zespołu dzieje się dużo więcej. To nie tylko mocno udziwniony i zindustrializowany black metal, z którego bije czymś na podobę Mysticum, Blacklodge z dodatkiem mrocznego ambientu jak u In Slaughter Natives, ponieważ Francuzi idą nieco dalej i do swoich aranżacji wpuszczają także trochę drum and bass’u, dusznego izolacjonizmu i digital hardcore’a. Tak więc ci, którzy są nieco zorientowani w dźwiękach generowanych przez maszyny, wiedzą już, że do wspomnianych black metalowych kapel mogą, nie bez kozery, dorzucić chociażby Aphex Twin, Atari Teenage Riot oraz The Prodigy. Na skutek syntezy tych wszystkich gatunków czy też wpływów powstała nowa forma upiornej sztuki sonicznej, która intensywnie i uwierająco atakuje szare komórki przy okazji mocno zaburzając równowagę płynów mózgowych. Natężenie gitar w połączeniu z różnej maści syntetycznymi dźwiękami jest niesamowicie gęste. Atakuje nieprzerwanie beat’ami o zmieniającej się rytmice i plątaniną mechanicznych riffów oraz cyfrowych nut, układających się w sieć skonstruowaną z dysonansowych fal, transowych pływów i minimalistycznych, piskliwych motywów. Ta diabelska fuzja stylów to muza o bogatej, wielowarstwowej teksturze, która dekonstruuje dotychczas znany industrial-black metal i tworzy jego nową, współczesną wizję opartą nie tylko na „jazgotliwym rzępoleniu”, wynikającym z religijnych schematów kognitywnych, ale również na dostępnej technologii i futurystyce. Naciera nieregularnie, choć posiada określony porządek. Inwazyjny wykwit, będący efektem zabawy szeroko obecnie dostępnymi urządzeniami, czy misterny plan na rewolucję? Zainteresowanym szczerze polecam.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz