Dismebodiment
„Spiral Crypts”
Everlasting Spew Rec. 2025
Rzut oka na okładkę, i wszystko zdaje się jasne. W
takich przypadkach o pomyłkę niezwykle ciężko, bo obrazek zdobiący „Spiral
Crypts” jest klasyczny aż do bólu, a biorąc pod uwagę nazwę zespołu, można
zgadywać w ciemno, co za chwile usłyszymy. Oczywiście wszystko się w tym
przypadku sprawdza. Disembodiment pochodzą z Kanady, cztery lata temu wydali
całkiem niezłą EP-kę, a teraz przyszedł czas na debiucik, czyli niemal równe
pół godziny staroszkolnego, amerykańskiego death metalu. Jakoś tak ostatnio
nazwa Incantation rzadko przewijała się przez moje recenzje, ale w tym
przypadku jej powrót jest nieunikniony, bowiem to właśnie, w głównej mierze,
twórczością Johna McEntee zainspirowali się muzycy Disembodiment. Kanadyjczycy
w swoich kompozycjach kładą zatem nacisk na tonaż. Sporo tutaj miażdżących
akordów, nawet w tempie ślimaczym, równoważonych z drugiej strony przez nagłe
przejścia w blasty, tylko po to, by za chwilę ponownie wcisnąć niespodziewanie
pedał hamulca. Linie gitarowe także oparte są na kontrastach. Równomierne
mielenie nierzadko na zasadzie spontanu przechodzi w zagrywki bardziej
techniczne czy połamane. Nawet jeśli pojedyncze riffy zdają się chwytliwe
(głównie te oparte na d-beacie), to niewiele na tym albumie melodii czy
fragmentów łatwo zapamiętywanych. Disembodiment wybrali sobie za cel tworzenia
death metalu, który będzie odpychający, obrzydliwi i na wskroś śmierdzący trupem.
I przyznać trzeba, że wychodzi im to całkiem niezgorzej. Tym bardziej, że
nagrania te brzmią faktycznie potężnie, co dodatkowo podkreśla nisko chodzący
bas i głębokie, pochodzące z samego żołądka wokalizy. Te trzydzieści minut to
orgia w cmentarnym błocie, gnijących wnętrznościach i rzygowinach. Jeśli, poza wspomnianym Incantation, kochacie Disma,
Father Befouled, Morpheus Descent, Encoffination czy Rottrevore, to Disembodiment
jest dla was. Jeśli natomiast szukacie w death metalu bardziej
melodyjnego oblicza, to ten krążek możecie sobie z czystym sumieniem odpuścić.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz