Endless Dismal Moan
„Lord Of Nightmare”
Hessian Firm 2025
Teraz coś z Kraju Kwitnącej Wiśni, bo ten solowy projekt zmarłego w 2008 roku muzyka właśnie stamtąd pochodzi. W sumie zdążył on nagrać trzy albumy, ale Hessian Firm zdecydowało się na reedycję pierwszego z nich, aby odświeżyć pamięć o tym oryginalnym przedsięwzięciu lub po prostu przybliżyć jego twórczość tym, którzy nigdy się z nim nie spotkali. Japończyk hołdował raczej nietypowemu podejściu do black metalu więc na „lord Of Nightmare” nie znajdziecie tradycyjnej rogacizny. To awangardowe ujęcie skoncentrowane na budowaniu przerażającej atmosfery rodem z pokręconych horrorów, w którym dużą rolę odgrywają niesamowite klawisze. Podsycają one do granic klimat sączący się z pozostałych instrumentów oraz szalonych wokaliz. Gitary przy akompaniamencie sekcji rytmicznej oprócz nieubłaganie świdrujących tremolo, wygrywają mnóstwo atonalnych i nieregularnych form, których usposobienie jest wysoce niepokojące. Każda z tutejszych kompozycji to opętańcza improwizacja, którą wypełniają przygniatające swą diaboliczną aurą akordy, przeradzające się momentami w piekielny szum lub zgiełk. To fantasmagoryczne słuchowisko, które przełamuje wszelkie schematy w black metalu, kierując jego nierzeczywistą i połamaną strukturę w stronę cyberpunkowych produkcji. Jego zadanie to stworzyć pełną napięcia atmosferę, przyprawiając słuchaczy niemalże o utratę zmysłów lub wciągnąć w swój chaotyczny i straszny świat, dając przy tym sporo radochy jak podczas podróży kolejką przez zamek strachów w jakimś lunaparku. Twórca tego dzieła, ukrywający się pod pseudonimem Chaos9, popełnił samobójstwo zatem można się tylko domyślać co działo się w jego głowie, że stworzył taką muzykę. Uderzające z dzikością rytmy, schizofreniczne wysokotonowe zagrywki, basowe drony, spazmatyczne riffy i nieustające wrzaski. Wszystko podbite „filmowymi” syntezatorami i dziecięcym płaczem, który dobiega spomiędzy głównych tekstur. Chora kakofonia, która szarga nerwy z sataniczną lubieżnością. Zapis choroby psychicznej na pięciolinii czy geniusz? Sami zdecydujcie.
shub niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz