poniedziałek, 14 lipca 2025

Recenzja Ecastor „This War”

 

Ecastor

„This War”

Murder Rec. 2025

Trochę to w sumie dziwi, ale Italia, jako kraj położony w Europie, na przestrzeni dekad dochrapał się, statystycznie rzecz ujmując, stosunkowo niewielu zespołów, które można by wymienić jako opiniotwórcze. Jednym z nich na pewno był Necrodeath, z którym to zresztą ostatnio przeprowadziłem wywiad, zapewne jeden z ostatnich w ich karierze. Zadałem im wówczas pytanie, czy widzą na rodzimym gruncie jakichś godnych następców. Zdaje się, że albo nie słyszeli Ecastor, albo uznali tych młodych chłopaków za, mimo wszystko, nie do końca wartych uwagi. Szkoda, że nie znałem jeszcze w tamtej chwili „This War”, bo wytknąłbym ten zespół pionierom palcem. Ecastor grają mieszankę death i thrash metalu, mocno energetyczną z riffami, które bardzo zachęcają do trzepania łbem. I choćby pod tym względem pojawia się podobieństwo do ekipy załogi z Genui. Drugim faktorem potęgującym konotacje między wymienionymi są partie solowe, podobnie dzikie, na wskroś staroszkolne. No i barwa wokalu, może nie dosłownie, ale poniekąd kojarząca się z Flegiasem, także pod względem artykulacji. Chłopaki z Ecastor to młode gnojki, w okolicach dwudziestego (w najlepszym przypadku) roku życia. Słychać jednak, że nie obca im klasyka obu gatunków, które w swojej twórczości mieszają. Nie będę tutaj wymieniał żadnych nazw, poza wcześniej wspomnianą, jako jakieś odniesienie, z dwóch powodów. Po pierwsze, „This War” zawiera w sobie spory rozstrzał, i każdy może się dopatrzyć przynajmniej kilku oczywistych inspiracji. I po drugie, obiektywnie rzecz ujmując, Ecastor rzeźbią swoje dźwięki mimo wszystko na sposób autorski. Ciekawym faktem jest, że na płycie tej nie znajdziecie wybijających się piosenek. Wszystkie kompozycje trzymają równy poziom, i wszystkie zawierają solidną dawkę akordów mocno trzepiących łepetynę. Słychać w nich przede wszystkim starą nutę, co u osób w moim wieku niezaprzeczalnie wywołuje nutkę sentymentu. Tym bardziej, że album ten brzmi organicznie, jakby zarejestrowany został z trzy dekady temu. Tak, wiem, okładka nie zachęca. Powiedzmy sobie wprost, jest chujowa. Ponadto intro kojarzyć się może z jakimś koślawym tekstem autorstwa AI do gówno wartej gry komputerowej. Są to jednak potknięcia, które można wybaczyć, biorąc pod uwagę całokształt „This War”. Bo, jakby tego nie słuchać, jest to naprawdę w pytkę materiał, dobrze zwiastujący na przyszłość, i na pewno będący debiutem, na który nie każdy zespół stać. Zdecydowanie polecam.

- jesusatan




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz