Devs
Mortvorvm
„The Oldest Crypt”
Apocalyptic Prod. 2025
Devs Mortvorvm pochodzą z Chile. Podobno zespół
istnieje już dekadę, ale najwyraźniej do najbardziej pracowitych nie należy. Bo
nie dość, że wydawnictwo, które mam dziś na rozkładówce jest dopiero ich
drugim, to jeszcze zawiera niemal ten sam materiał, co wydane w zeszłym roku
demo o tym samym tytule. W zasadzie do dwóch zamieszczonych na nim kawałków
panowie dograli utwór tytułowy (co ciekawe, na demo go nie było), cover
Goatlord, i dołączyli nagranie jednego numeru w wersji live. Z prostej
matematyki wychodzi zatem, że przez dziesięć lat otrzymaliśmy od nich trzy
autorskie kompozycje. Biorąc pod uwagę, iż muzycy są już dość leciwi, bo
wszyscy koło pięćdziesiątki, to nie wiem, czy zdąża nagrać jakiś pełen album.
Spieszmy się zatem cieszyć z tego co mamy, zanim odejdą. Nie spieszą się za to
Devs Mortvorvm, grając mniej więcej w tym tempie, co pracują. Na „The Oldest
Crypt” znajdziemy ślamazarny, rozwleczony doom / death metal niczym z, nomen
omen, krypty. Tytuł faktycznie odzwierciedla doskonale zawartość muzyczną tego
wydawnictwa. Nie można powiedzieć, by dźwięki te były szczególnie oryginalne,
bowiem kapel grających podobnie można by wymieniać na pęczki. Nie mniej jednak
te trzy piosenki o trupach faktycznie śmierdzą rozkładem i solidnie gniotą swoim
ciężarem. Każdy akord jest niczym cios obuchem w potylicę zadany przez
zombiaka, a wtórujący monotonnym rytmom głęboki growl (co ciekawe, w tym
kawałku na żywo, jeszcze niższy niż na nagraniach studyjnych) dodaje całości
jeszcze bardziej cmentarnej atmosfery. Same kompozycje, mimo iż nie takie
krótkie, bo sześcio - siedmiominutowe, oparte są raczej na zapętlonym motywie
niż zmieniających się jak w kalejdoskopie harmoniach. Szczerze mówiąc słucha
się tego bardzo dobrze, jeśli oczywiście lubimy takie ropne tematy, choćby pod
nasz Eternal Rot. Dlatego szkoda, że Devs Mortvorvm to takie lenie. Bo chętnie
posłuchałbym więcej. Może się jednak zepną i coś jeszcze nagrają. Na co liczę,
bo wstęp sobie staruszki zrobili bardzo obiecujący.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz