sobota, 21 czerwca 2025

Recenzja Thanatorean „Ekstasis of Subterranean Currents”

Thanatorean

„Ekstasis of Subterranean Currents”

I, Voidhanger Rec. 2025

Mimo iż Thanatorean to nowy twór na scenie death / black metalowej, odpowiedzialni za niego muzycy sroce spod ogona bynajmniej nie wypadli. Materiał na debiutancki krążek skomponowany został w całości przez K.M., multiinstrumentalistę odpowiedzialnego za Ars Magna Umbrae, który do współpracy zaprosił sobie gardłowego Cultum Interitum. Zatem, nim jeszcze odpaliłem „Ekstasis of Subterranean Currents”, byłem pewny, że ta współpraca musiała zaowocować czymś ponadprzeciętnym. I tak w rzeczy samej jest. Debiutancki krążek duetu to niezwykle gęsty, ale i barwny amalgamat death i black metalu. Daleko co prawda tym kompozycjom do awangardy, którą przesiąknięte są krążki Ars Magna Umbrae, jednak sposób łączenia kropek jest w przypadku Thanatorean nie mniej ciekawy. Na pierwszy rzut ucha, można by powiedzieć, że to kolejny album z gatunku gruzowego, gdzie poza gorącą, lepką smołą i odorem siarki niewiele nas zaskoczy. Wystarczy jednak kilka chwil, byśmy całkowicie zmienili o nim zdanie. Największą zaleta tych nagrań jest ich różnorodność i niepowtarzalny nastrój. W klimat prawdziwie katakumbowy, gdzie panuje odór śmierci i zgnilizna na wzór choćby szkoły z Antypodów albo Kanady, panowie wpletli wiele harmonii mogących kojarzyć się ze stylem francuskim czy nawet islandzkim. Przy maksymalnej duchocie, muzycy nie stronią od rozwiązań nieco schizoidalnych i obłąkanych, a także pojawiających się miejscami narkotycznych dysonansów. Stara szkoła idealnie miesza się tutaj z inspiracjami znacznie młodszymi, tworząc naprawdę wciągający i uzależniający amalgamat. Ciągłe zmiany tempa, prawie funeral doom’owe zwolnienia kontrastowane mocnym wciśnięciem pedału gazu, towarzyszące temu grobowe growle przeplatane jękami, krzykami, zaskakujące fragmenty wyciszające, budujące atmosferę wyczekiwania i niepokoju, to wszystko zostało na tym krążku niesamowicie poukładane w obraz, który jednocześnie przeraża i zachwyca swoim dostojeństwem. „Ekstasis of Subterranean Currents” to nagrania, których z każdym odsłucham chce się doświadczać bardziej, coraz głębiej, by wdarły się do naszego umysłu i ostatecznie rozerwały go na strzępy. K.M. i E po raz kolejny udowodnili, że są jednymi z bardziej utalentowanych muzyków młodszego pokolenia. Sięgajcie po ten debiut, bo to naprawdę mocna rzecz.

- jesusatan





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz