czwartek, 12 czerwca 2025

Recenzja Lenax „Infection”

 

Lenax

„Infection”

Self-Release 2025

Lenax to kapela z Nashville, ale ci czterej panowie nie grają country, bowiem od chwili powstania, która miała miejsce w 2022 roku, rzępolą black metal i pod koniec czerwca wydadzą swój debiutancki krążek. Sami wiecie, jak jest z rogacizną u Amerykanów, bo jest z nią różnie, a zwłaszcza kiepsko. Jeżeli chodzi o „Infection” to mam wrażenie, że Lenax skonstruował dzieło kompletne. Zrobił to w oparciu o wzorce znane z lat dziewięćdziesiątych, doprawił thrashowym biczowaniem i wpuścił trochę klasycznych elementów o mroczno-heavy metalowej proweniencji. Zrodziło to muzykę, która gęsto siecze ciężkimi riffami poprzeplatanymi z wymyślnymi tremolo i bajecznie wchodzącymi solówkami. Porusza się ona z przeróżną agogiką, generując melodyjne akordy, żywiołowe blasty, trochę zimnego powietrza oraz sporo sentymentalnych i mistycznie brzmiących zwolnień. Natłok wszystkich występujących tu form jest naprawdę duży, ale są one połączone ze sobą w akademicki sposób i słychać, że główny kompozytor „Infection” posiada dużą biegłość jak i z góry zaplanowany koncept.Obie te rzeczy w tym przypadku działają co powoduje, że wszystko idealnie skleja się w jedną całość. Lenax nagrał album, który posiada rozłożystą sieć, składającą się ze zróżnicowanych taktów i niebanalnych rozwiązań, a dzieje się to nie tylko na płaszczyźnie muzycznej, ale i wokalnej, ponieważ śpiewak nie stosuje krzyków tylko w jednym stylu, lecz intonuje swoje warknięcia w zależności od potrzeby w danej chwili. Cóż, jest to doskonale zrealizowana płytapod względem produkcyjnym jak i technicznym, która zapewne trafi do serc wielu maniaków. Ja podczas odsłuchu miałem wrażenie, że obcuje z black metalem estradowym, który został zaprojektowany przy użyciu pięciolinii i metronomu, a nie serca. Współczesne ujęcie tego gatunku oparte na starym fundamencie, które stworzył utalentowany inżynier. Chcecie to sprawdzajcie, bo przecież posłuchać można i nie trzeba się od razu zakolegować.

shub niggurath

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz