Degenerate
„Rituals
Of Rage”
Self Release 2025
Degenerate został
założony przez czterech, holenderskich muzyków w 2016 roku, aby grać energiczny
i chwytliwy thrash-death metal. Na swojej drugiej płycie „Rituals Of Rage”
udowadniają, że całkiem dobrze się czują w tych dźwiękach, których mnóstwo
można było doświadczyć jeszcze w latach dziewięćdziesiątych za pośrednictwem
chociażby In Flames, Dark Tranquillity czy Children Of Bodom. Jednakże poprzez
dodanie do swojej twórczości sporego pierwiastka thrashu, Holendrzy prezentują
nieco lżejszą formę tego gatunku, która bardziej skłania do szukania
podobieństw w kierunkach związanych z Arch Enemy, chociaż jak czas udowodnił,
wszystkie te kapele w końcu zlały się niejako w jedną całość. Mniejsza z tym.
Degenerate na najnowszym albumie zamieścił dziesięć niezwykle nośnych numerów,
o mainstreamowym sznycie, przy których nóżka sama chodzi. Wypełniają je riffy w
średnich i szybkich tempach, które są bogato nasycone melodią i rytmiką.
Wspomaga je fantastycznie tłukąca perkusja i podążający za nią wyraźny bas, a
nad wszystkim górują skrzekliwe, mocno gardłowe wokalizy. W thrash-death metalu
tej brygady jak kiedyś, zderzają się ze sobą brutalność i harmonia, kreując
intensywną i przebojową muzę, której dobrze się słucha, ale też szczególnych
przeżyć ze sobą nie niesie. To gędźba, która po prostu hołduje pewnemu stylowi,
częstując czystą energią, zawartą niemalże w każdym tutejszym akordzie
wygenerowanym przez gitary o zwartym i ostrym brzmieniu. Agresywne kostkowanie
łączy się płynnie z cyklicznym palm mutingiem i fantastycznymi solówkami, a
wszystko w kupie trzyma, podążająca za wiosłami sekcja niskotonowa. Zarówno
muzyka jak i warstwa wokalna, w której pełno gładkich refrenów wchodzi do uszu
bez problemu, ale nic po sobie nie zostawia. Dobrze skomponowany i świetnie
zagrany thrash-death, któremu chyba bardziej pasuje łatka „groovy” czyli taki
festiwalowy i radiowy metal dla każdego. „Ciężkie” rzępolenie dla bankierów i
menadżerów z korporacji, którzy chcą się wyżyć po stresującej robocie.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz