Balmog
„Laio”
War Anthem Records 2025
Hiszpanie na najnowszej, piątej płycie idą trochę dalej, nieco łagodząc swoją muzykę
poprzez wprowadzenie do kompozycji większej ilości progresywnych zabiegów,
które momentami można by zaliczyć do wręcz rockowych rozwiązań. Obecnie
twórczość Balmog straciła nieco na mocy, na rzecz większego pokombinowania
aranżacji i umieszczenia w nich form, których jak dotąd nie można raczej było
zaliczyć do black metalu. Jest to szereg psychodelicznych akordów, którymi
wymieniają się między sobą obydwaj gitarzyści, tworząc przy tym mały bałagan.
Wijące się dźwięki jakby przekrzykują się wzajemnie, kreując w ten sposób swoisty
dialog, który wprowadza do poszczególnych utworów niespokojną i dość hałaśliwą
atmosferę. Pędzą one w średnich i szybkich tempach, układając się w żywe i
całkiem chwytliwe riffowanie, któremu bliżej do prog-rockowych wydawnictw niż
do ciężkiego i dysonansowego grania jakim ten hiszpański kwartet raczył
słuchaczy na poprzednich produkcjach. Nie zrezygnowali oni jednak całkowicie z
czarciego kostkowania, którego mnóstwo wplatają pomiędzy tutejsze, awangardowe
wygibasy, co skutkuje jak wcześniej, mocno złożoną muzą, w której kotłuje się
sporo wpływów z różnych ujęć ekstremalnej muzyki metalowej. Lżejsze i trochę
gładsze oblicze rogacizny, która w sumie już nią chyba nie jest, proponuje
dotychczasowym fanom tej kapeli niepokorną mieszankę patentów znanych z twórczości
późnego Bathory, eksperymentów w stylu Ved Buens Ende, odjechanych pływów à la
Pink Floyd i kończąc na szalonych galopadach jak u Funeral Mist i tych
wyraźniej melodyjnych od Deathspell Omega. Dzięki tej nieoczywistej układance
otrzymujemy zróżnicowany album, na którym niezbyt pasujące do siebie
pierwiastki, o dziwo, skonstruowały nową strukturę, która pomimo przystępnego
usposobienia nadal potrafi kopnąć w tyłek. Na ten moment Balmog, za
pośrednictwem „Laio” robi to z finezją, zabierając w świat black metalu, który
nie jest taki oczywisty jak kiedyś i łączy w sobie pierwotne instynkty z
cywilizacją. Jest tu gęsto, burzliwie i nowocześnie więc warto sprawdzić.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz