sobota, 24 maja 2025

Recenzja Balmog „Laio”

 

Balmog

„Laio”

War Anthem Records 2025

Hiszpanie na najnowszej, piątej płycie idą trochę dalej, nieco łagodząc swoją muzykę poprzez wprowadzenie do kompozycji większej ilości progresywnych zabiegów, które momentami można by zaliczyć do wręcz rockowych rozwiązań. Obecnie twórczość Balmog straciła nieco na mocy, na rzecz większego pokombinowania aranżacji i umieszczenia w nich form, których jak dotąd nie można raczej było zaliczyć do black metalu. Jest to szereg psychodelicznych akordów, którymi wymieniają się między sobą obydwaj gitarzyści, tworząc przy tym mały bałagan. Wijące się dźwięki jakby przekrzykują się wzajemnie, kreując w ten sposób swoisty dialog, który wprowadza do poszczególnych utworów niespokojną i dość hałaśliwą atmosferę. Pędzą one w średnich i szybkich tempach, układając się w żywe i całkiem chwytliwe riffowanie, któremu bliżej do prog-rockowych wydawnictw niż do ciężkiego i dysonansowego grania jakim ten hiszpański kwartet raczył słuchaczy na poprzednich produkcjach. Nie zrezygnowali oni jednak całkowicie z czarciego kostkowania, którego mnóstwo wplatają pomiędzy tutejsze, awangardowe wygibasy, co skutkuje jak wcześniej, mocno złożoną muzą, w której kotłuje się sporo wpływów z różnych ujęć ekstremalnej muzyki metalowej. Lżejsze i trochę gładsze oblicze rogacizny, która w sumie już nią chyba nie jest, proponuje dotychczasowym fanom tej kapeli niepokorną mieszankę patentów znanych z twórczości późnego Bathory, eksperymentów w stylu Ved Buens Ende, odjechanych pływów à la Pink Floyd i kończąc na szalonych galopadach jak u Funeral Mist i tych wyraźniej melodyjnych od Deathspell Omega. Dzięki tej nieoczywistej układance otrzymujemy zróżnicowany album, na którym niezbyt pasujące do siebie pierwiastki, o dziwo, skonstruowały nową strukturę, która pomimo przystępnego usposobienia nadal potrafi kopnąć w tyłek. Na ten moment Balmog, za pośrednictwem „Laio” robi to z finezją, zabierając w świat black metalu, który nie jest taki oczywisty jak kiedyś i łączy w sobie pierwotne instynkty z cywilizacją. Jest tu gęsto, burzliwie i nowocześnie więc warto sprawdzić.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz