czwartek, 15 maja 2025

Recenzja Archaic Tomb “Congregations For Ancient Rituals”

 

Archaic Tomb

“Congregations For Ancient Rituals” (re-issue)

Caverna Abismal Rec. 2024

Dziś mamy na tapecie głoś z otchłani. Niebytu, bowiem zespół w temacie oficjalnie zakończył swoją działalność pod tym szyldem. Wydawnictwo Caverna Abismal Records, które ukazało się w ostatnim dniu roku poprzedniego, zawiera wszystkie nagrania Archaic Tomb, wliczając w to demo z dwa tysiące osiemnastego, nagraną rok później ścieżkę na split z Cryptworm, oraz cover Thormenthor. Razem tworzy to niemal czterdzieści minut muzyki. Muszę przyznać, że zespół ten przeszedł nieco bez echa, nawet biorąc pod uwagę totalnie podziemną jego aktywność. Jeśli  zatem powyższa nazwa jest wam obca, to myślę, że warto zrobić krok wstecz i z materiałem tym się zapoznać. Zwłaszcza jeśli gustujecie w staroszkolnym death metalu. Te sześć (nie licząc wspomnianego coveru) utworów to bezpośrednie odniesienie do klasyki gatunku, w nieco bardziej gruzowym odcieniu. Przede wszystkim muzyka Portugalczyków oparta została o wyśmienite, staroszkolne wzorce. Oznacza to, nie mniej, nie więcej, tylko cmentarny klimat w połączeniu z wyrazistym riffowaniem. Tutaj nikt nie kryje braku umiejętności pod płaszczykiem ściany dźwięku. Każda z kompozycji jest wyrazista i częstuje konkretnymi akordami, przy których pięść sama się zaciska, a na twarzy ląduje  złowrogi grymas. Muzycy bynajmniej nie stawiają na szybkość. Większość materiału to tempo co najwyżej średnie. Jednocześnie klimat tych kompozycji idealnie pasuje do nazwy wytwórni materiał ten wznawiającej. Jest to death metal zdecydowanie prosty i jaskiniowy. Co nie oznacza, że prehistorycznie banalny, bowiem dobrych melodii jest tutaj całkiem sporo, i jest nawet przy czym potrzepać łbem. Można nawet poniekąd powiedzieć, że rytmika tych numerów jest całkiem skoczna, co idealnie kontrastuje jednak z organicznym brzmieniem i mocą samych kompozycji. Jeśli potrzebujecie jakichś konkretnych odniesień, to w sumie niewiele mogę podpowiedzieć, bowiem twórczość Archaic Tomb nie jest przyklejona do konkretnego wzorca. Tak, więcej w tym Ameryki, niż Europy, aczkolwiek panowie chyba nie za bardzo starali się naśladować kogokolwiek. Dlatego wyszła im niezła mieszanka w stylu własnym. I to głównie z tego powodu chciałem, byście na ten twór zwrócili uwagę, nawet teraz, kiedy leży on już sześć metrów pod ziemią. Szkoda, że ta przygoda tak szybko się skończyła, bo mogło wyniknąć z niej coś naprawdę dużego. No cóż, nie pierwszy to, i nie ostatni raz.

- jesusatan




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz