niedziela, 12 kwietnia 2026

Recenzja Absu „The Temples of Offal / Return of the Ancients-Remastered 35th Anniversary Edition”

 

Absu

„The Temples of Offal / Return of the Ancients-Remastered 35th Anniversary Edition”

ATMF 2026

Znana kapela, ale być może, że te dwa materiały umieszczone na tym wydawnictwie już nie, bo to wczesne nagrania Amerykanów w nieco odświeżonej wersji. Jednakże mastering nie pozbawił ich należytego brudu i każdy zainteresowany będzie mógł upajać się surowym brzmieniem tych piętnastu kawałków. Są to utwory z dema „Return of the Ancients” i studyjnej próby „The Temples of Offal” w dwóch, alternatywnych miksach, stąd taka duża ich ilość. To początki muzykowania Absu, które w tamtych latach miało formę dusznego i okultystycznego death metalu, gdzie ciężkie i szybkie riffy tworzą dość gęstą układankę, podbitą przez łomoczącą perkusję i żylasty bas, a wszystkiemu towarzyszą piekielne growle. Muzyka tej grupy, ówcześnie miała złowieszczy charakter, który okresowo zamieniał się w agresywnie atakującego potwora. Sękate akordy, mistyczne zwolnienia i furiackie kanonady, kreowały atmosferę satanicznego rytuału, która objawia się przy średnich i wolnych tempach, zapraszających do zanurzenia się w lepkich i śmierdzących stęchlizną dźwiękach. Gdy Absu przyspiesza, przechodzi w ogniste i odrobinę anarchiczne uderzenia, w których ciężkie gitary wraz z sekcją rytmiczną przybierają postać potwornych, wijących się w konwulsjach blastów. To był surowy i prosty w budowie death metal, ale zaskakujący pomysłami na zmienne kostkowanie, zróżnicowaną rytmikę i rozwiązania aranżacyjne, poprzez które jak i klimat mocno kojarzące się z „Soulside Journey”, ponieważ jak i album Norwegów, wczesne dokonania Absu niosły ze sobą równie pokaźny ładunek makabrycznej i niepokojącej aury. Świetna przypominajka, której niechlujny i mroczny przekaz jest jednoznaczny. Tak właśnie kiedyś brzmiał diaboliczny metal śmierci. Szorstko, nieprzyjaźnie i przede wszystkim sugestywnie. Jeśli nie znacie, to spróbujcie. Na zawsze zapadnie w waszej pamięci.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz