Necromorbid
„Ceremonial Demonslaught”
Godz ov War 2026
Zespoły pokroju Necromorbid są w zasadzie kurewsko
przewidywalne, co ma oczywiście swoje wady i zalety. Zanim jeszcze zobaczyłem
oficjalną zapowiedź nowego, trzeciego już krążka Włochów, wiedziałem, co, mniej
więcej, znajdzie się na okładce. Mogłem snuć przypuszczenia dotyczące tytułów piosenek,
strzelać z dokładnością do pięciu minut odnośnie czasu trwania płyty, a zanim
włączyłem ją po raz pierwszy, dokładnie określić jej zawartość. I nawet gdybym
napisał recenzję, że tak to nazwę, „z powietrza”, to zapewne niewiele by się
ona różniła od tego, co mam do powiedzenia po kilku rundach z „Ceremonial
Demonslaught”. Bo faktycznie, mamy tutaj trzydzieści siedem minut ostrego,
antychrześcijańskiego ostrzału. Necromorbid kontynuują swoją krucjatę, po raz
kolejny serwując to, czego każdy maniak zespołu oczekuje. I to jest wspomniana
zaleta. Bo jak mam ochotę na mieszankę Angelcorpse z kultem pewnego cmentarza,
jazdę na trzysta trzydzieści bipiemów (przynajmniej w przeważającej większości,
i to, dla „metalowych pacyfistów” może stanowić minus nie do przetrawienia),
rzygający lawą wokal, proste, acz nie pozbawione wojennej chwytliwości
harmonie, to włączę sobie dokładnie tą płytę. Nie ma na niej cackania się z
wrogiem, jest śmierć, pożoga i fruwające w powietrzu porozrywane zwłoki. Dzieje
się wojna, zarówno w sferze muzycznej, jak i tekstowej. A wojna, przynajmniej w
tak otwartej formie w jakiej wypowiedzieli chrześcijańskiemu bogu Makaroniarze,
zawsze wygląda podobnie. Za co należy album ten chwalić, a co w przypadku jego
autorów jest już poniekąd tradycją, to jednak za unikanie dosłownego kopiowania
klasyków gatunku, i wyjątkowo pasujące do muzyki brzmienie. Organiczne, a
zarazem w pełni czytelne, masywne i idealnie wyważone. No i mimo wszystko za
melodie, bo ich tu w żadnym wypadku nie brakuje. Ciężkie jak dobrze naoliwiona
lokomotywa z wiersza Tuwima, wgryzające się w zwoje mózgowe niczym kleszcz, i
siejące tam niezłe spustoszenie. Kto zna, i lubi, poprzednie wydawnictwa
Necromorbid, nowe łyknie bez zadawania pytań. Kto nie zna, a serce szybciej mu
bije przy wojennym death / black metalu, sprawdzić powinien. Bezwarunkowo.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz