Ignobleth
„Manor of Primitive
Anticreation”
Caligari Rec. 2026
Zaufanie do Caligari Records mam dość spore, zatem
naturalną sprawą było, że postanowiłem sprawdzić debiutujący pod ich banderą
Ignobleth. To trójka Włochów Z Moderny, mających dotychczas na swoim koncie
jedynie wydaną dwa lata temu EP-kę. „Manor of Primitive Anticreation” to
faktycznie granie dość prymitywne, a na pewno nie przełomowe. Album ten
przynosi czterdzieści cztery minuty deathmetalowej naparzanki, o lekko
blackującym zabarwieniu. Przynajmniej w kwestii sposobów riffowania, bo
wokalnie, brzmieniowo i melodycznie oscylujemy bardziej w tematyce gruzowej,
chwilami przenikającej się z wojenną. Koła nikt tu na nowo nie wymyśla,
podobnie jak nie tworzy specjalnie zapadających w pamięć melodii. Włosi
skupiają się raczej na bezpośredniej anihilacji, czyli błyskawicznym starciu
przeciwnika z powierzchni ziemi. Stąd też większość ich kompozycji utrzymanych
jest w tempie przyspieszonym, które dyktują dość jednolicie dudniące beczki, a
towarzyszy im w zasadzie klasyczny, charczący growl. Można też wspomnieć o
pewnego rodzaju schematyczności samych kompozycji, bo bardzo często pojawiają
się tu chwile zwolnienia niemal do zera, po czym atak w postaci siermiężnych
akordów jest kontynuowany. Panowie robią sobie też po drodze przerwy na
przeładowanie broni, w postaci instrumentalnych interludiów. Całość jest dość
tłusta, przeznaczona raczej dla mniej wybrednych smakoszy, którzy po prostu
lubią jak im rzuci trochę błota, łusek po nabojach, poda brudne sztućce i
napluje w talerz. Słucha się tego bez znużenia, ale też z drugiej strony
niewiele w głowie zostaje. Ot, taki solidny, drugoligowy przedstawiciel
wspomnianego na początku gatunku. Oczywiście nazw, które mogły stanowić dla
Ignobleth inspiracje można by tu wymieniać bez liku, zarówno z Europy jak i zza
oceanu, ale po co? Starczy powiedzieć, że jest to album deathmetalowy
przeznaczony dla deathmetalowych maniaków grania w starym stylu, bez udziwnień
i nowoczesnych nowinek. Kto chce, niech się częstuje, na pewno nie zaszkodzi.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz