piątek, 17 kwietnia 2026

Recenzja Ignobleth „Manor of Primitive Anticreation”

 

Ignobleth

„Manor of Primitive Anticreation”

Caligari Rec. 2026

Zaufanie do Caligari Records mam dość spore, zatem naturalną sprawą było, że postanowiłem sprawdzić debiutujący pod ich banderą Ignobleth. To trójka Włochów Z Moderny, mających dotychczas na swoim koncie jedynie wydaną dwa lata temu EP-kę. „Manor of Primitive Anticreation” to faktycznie granie dość prymitywne, a na pewno nie przełomowe. Album ten przynosi czterdzieści cztery minuty deathmetalowej naparzanki, o lekko blackującym zabarwieniu. Przynajmniej w kwestii sposobów riffowania, bo wokalnie, brzmieniowo i melodycznie oscylujemy bardziej w tematyce gruzowej, chwilami przenikającej się z wojenną. Koła nikt tu na nowo nie wymyśla, podobnie jak nie tworzy specjalnie zapadających w pamięć melodii. Włosi skupiają się raczej na bezpośredniej anihilacji, czyli błyskawicznym starciu przeciwnika z powierzchni ziemi. Stąd też większość ich kompozycji utrzymanych jest w tempie przyspieszonym, które dyktują dość jednolicie dudniące beczki, a towarzyszy im w zasadzie klasyczny, charczący growl. Można też wspomnieć o pewnego rodzaju schematyczności samych kompozycji, bo bardzo często pojawiają się tu chwile zwolnienia niemal do zera, po czym atak w postaci siermiężnych akordów jest kontynuowany. Panowie robią sobie też po drodze przerwy na przeładowanie broni, w postaci instrumentalnych interludiów. Całość jest dość tłusta, przeznaczona raczej dla mniej wybrednych smakoszy, którzy po prostu lubią jak im rzuci trochę błota, łusek po nabojach, poda brudne sztućce i napluje w talerz. Słucha się tego bez znużenia, ale też z drugiej strony niewiele w głowie zostaje. Ot, taki solidny, drugoligowy przedstawiciel wspomnianego na początku gatunku. Oczywiście nazw, które mogły stanowić dla Ignobleth inspiracje można by tu wymieniać bez liku, zarówno z Europy jak i zza oceanu, ale po co? Starczy powiedzieć, że jest to album deathmetalowy przeznaczony dla deathmetalowych maniaków grania w starym stylu, bez udziwnień i nowoczesnych nowinek. Kto chce, niech się częstuje, na pewno nie zaszkodzi.

- jesusatan




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz