Sectarian
Defacement
„Hostile
Consuming Rapture”
Grave
Island Records 2026
To
młoda kapela z Ukrainy, która w zeszłym roku wydała debiutancką epkę. Teraz
przyszedł czas na pełniaka, no to jest. Już patrząc na okładkę trochę
wiedziałem, czego się spodziewać po „Hostile Consuming Rapture”. Połamany, czy
też mocno wykoślawiony pożeracz ludzkich dusz, zwiastował równie pokiereszowaną
muzę. I tak jest w istocie. „Trup ściele się tu gęsto”, bo plątanina połamanych
riffów, technicznych zawijasów i pełnego groove’u tłumionego kostkowania,
tworzy zwartą sieć. Do tego dodajmy jeszcze ultraciężkie zwolnienia, chaotyczne
grindowe nawałnice i gniecenia w średnim tempie. Całość polana rytmiczną, nieco
skoczną strukturą, brutalnymi growlami i samplami. Co z tego wam wyszło? Jak
dla mnie, mieszanka slam death metalu, core’owych breakdown’ów, blastów i
technicznego ujęcia. Leci to momentami na oślep, gubiąc się po drodze i na
dodatek w swym szaleństwie zjada swój ogon, ale słychać, że Sectarian
Defacement mocno się stara. Chcąc być nie tylko brutalnym i agresywnym bandem,
wplata do kompozycji sporo wirtuozerskich wygibasów, zmian tempa czy
nieoczekiwanych przejść z jednego akordu w drugi. Ubiera to w błotniste
brzmienie, które wzmacnia mięsisty bas i słoniowata perkusja, w której często
dźwięczy, kontrastujący do reszty bębnów, „blaszany” werbel. To gwałtowny i
momentami nieprzewidywalny materiał, który zdaje się nie widzieć do końca, czym
chce być. Niewątpliwie ci młodzi Ukraińcy dwoją się i troją, żeby stworzyć coś
okrutnego, jednocześnie nowoczesnego i zarazem chwytliwego, ale używają do tego
zbyt dużo form wyrazu, co chwilami skutkuje istnym grochem z kapustą, które
rzucone o ścianę, rozbryzgują się w nieprzypominającą nic plamę. Plusem jest
nie do końca czysta produkcja, która zostawiła pokaźną ilość brudu. To z kolei
pozwoliło delikatnie przykryć zbyt duże ambicje i aranżacyjne niezdecydowanie
Sectarian Defacement, i jednocześnie uwypukliło dzikie, podziemne oblicze tego
albumu. Jeśli lubicie death metalową z różnymi dodatkami naparzankę, to
sprawdzajcie.
shub
niggurath

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz