Bronze Hall
“Embers of the Dawn”
Fallen Temple 2026
Debiutancki krążek Brązowego Przedpokoju przedstawił
wam na łamach Apo shub niggurath, jakoś w zeszłym roku. Tym razem, przy okazji
następcy, wchodzę ja, cały na biało. Bo też bym chciał poznać, kto to i co to.
A jest to kolo z Funlandii, niejaki Yöpyöveli, będący odpowiedzialnym za całość
przedsięwzięcia. Przedsięwzięcia o nucie bardzo viking metalowej. Tak, wiem, od
razu skojarzycie to określenie z późniejszym okresem Bathory. Poniekąd
będziecie mieli rację, ale też nie do końca. W twórczości pana Fina nawiązań do
tematów pana Szweda kilka by się znalazło, aczkolwiek nie zawsze czysto muzycznych.
Z tych bezpośrednich wyłapać można charakterystyczne, aczkolwiek pojawiające
się miejscowo, nieprzesadnie, albo „nienachlanie”, serwowane zagrywki gitarowe,
tudzież momenty akustyczne. I to bardziej z rodzaju takich w tle, niż
odgrywających pierwszych skrzypiec. Podobny jest klimat całości, zdecydowanie
bliski „Hammerheart”, czyli będący czymś w rodzaju opowieści, podczas której
większy nacisk kładziony jest na nastrój niż chwytliwe momenty. O tych też tu
co prawda nie zapomniano, zwłaszcza w chwilach, gdy gitarowe pasaże dryfują pod
niebiosa, niosąc całemu światu pieśń o chwale niepokonanych wojowników z
północy. Przy okazji, nie brakuje tutaj także elementów folkowych, jednak tak
umiejętnie wplecionych w całość, że nie zalatują one zapadłą wsią, a idealnie
wplatają się w linie melodyczne. Jako całość „Embers of the Dawn” jest
materiałem bardzo spójnym, i przede wszystkim równym. Może trochę
schematycznym, jednak na tyle wciągającym, że ta ponad czterdziestominutowa
podróż drakkarem bynajmniej nie nuży. Jest jednak coś, co mi na tych nagraniach
nie leży, i są to wokale. Ich barwa jakoś kompletnie nie pasuje mi do
muzycznego podkładu. Jest zbyt jadowita, bardziej klasycznie blackmetalowa niż
wikińska. Z czasem można się do niej oczywiście przyzwyczaić, jednak jakiś
minus to jest. Z drugiej strony, in plus działają tu dodatki klawiszowe.
Nieprzesadne, pojawiające się miejscowo i podkreślające dostojny nastrój
materiału. Jeśli lubujecie się w tego rodzaju klimatycznym, północnym graniu,
ten materiał jest dla was. Bo tak naprawdę niczego mu nie brakuje.
-
jesusatan

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz