poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Recenzja Kerzenlicht / Kirous „Split”

 

Kerzenlicht / Kirous

„Split”

Signal Rex 2026

Oto Panie i Panowie split dwóch fińskich kapel, które parają się surowym black metalem. Na pierwszy ogień idzie młody duet Kerzenlicht, który w zeszłym roku zaszczycił świat debiutanckim demosem. Zapodają oni tutaj cztery numery o budowie cepa, czyli prostota górą. Niewyszukane tremolo, trochę bicia w tłumione struny, kilka sprzężeń i jest. Piwniczne widziadło o ziarnistym brzmieniu, dudniącej sekcji rytmicznej i wrzaskliwych wokalizach, które zawodzą jakby sam Saruman kopnął w kalendarz. Pędzi ono w zmiennych tempach, częstując brudnymi riffami, od czasu do czasu sypie szronem i w d-beatowe puszcza się tany. Skłonności do fińskich melodyjek sobie nie odmawiając, serwuje je z chęcią, co w sumie zbytnio nie przeszkadza, bo jarmarczne harmonie omija szerokim to łukiem, choć niekiedy zbliżyć się na niebezpiecznie bliską odległość lubi. Po około dwudziestu minutach Kerzenlicht ustępują pola Kirous, który jest solowym projektem gościa, udzielającego się w White Baroness, mającym na koncie już kilka demosów. Po krótkim wstępie, w którym chyba świerszczą świerszcze, ruszają dwa, diabelskie kawałki. U tego pana jest poważniej, mocniej i mniej piwnicznie. To ostry, o silnym brzmieniu bleczur, który płynąc w średniej agogice, przywołuje zimę choć wiosna już za oknem. Materiał od Kirous jest bardziej dopracowany zarówno na płaszczyźnie produkcyjnej jak i w warstwie kompozytorskiej. Kroczy dostojnie, snując ponure akordy, z których momentami bije mistycyzmem i rytualną aurą. Zalatuje z nich także ponurym romantyzmem, gdyż fińska potrzeba nostalgicznych chwytliwości jest zapewne wpisana w genom tej nacji. Swój twardy black metal Kirous uzupełnia o nastrojowe przerywniki i solówki, co urozmaica aranżacje, ale również delikatnie rozmywa okultystyczny klimat więc nie wiem czy to dobry pomysł.Obydwie kapele grają czarcią surowiznę, lecz w odmiennych ujęciach. Mnie bardziej podoba się to drugie, gdyż jest dojrzalsze i solidniejsze. U Kerzenlicht słychać młodość i małą nieporadność, ale z czasem pewnie będzie tylko lepiej. Jeśli lubicie fiński black metal, to ten split jest dla was.

shub niggurath




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz